Przemysł mięsny musi wydać 4 mld zł

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2001-01-18 00:00

Przemysł mięsny musi wydać 4 mld zł

W ciągu kilku lat liczba zakładów spadnie do 1,6-2 tys.

W ciągu trzech lat krajowe zakłady z branży mięsnej powinny wydać na przebudowę i modernizację fabryk ponad 4 mld zł. Coraz więcej wskazuje na to, że w dniu integracji z UE w Polsce będzie działać nie więcej niż 1,6-2 tys. zakładów — trzykrotnie mniej niż dzisiaj.

W ręce producentów z branży mięsnej trafił pierwszy kompleksowy program restrukturyzacji i rozwoju przemysłu mięsnego przygotowany pod kątem integracji z Unią Europejską. Opracowanie ocenia stan sektora i wyznacza kierunki przekształceń niezbędnych do dostosowania produkcji i przetwórstwa mięsnego do standardów UE.

— Z ponad 4 tys. firm działających w tym sektorze niewiele ponad 20 spełnia wymagania Unii Europejskiej. Kilkaset kolejnych ma szansę dostosować się do zachodnich norm, ale wiele przestanie funkcjonować — mówi Przemysław Chabowski, prezes Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa, który brał udział w przygotowaniu strategii.

Niech wygra lepszy

W ciągu kilku lat liczba zakładów w Polsce powinna się obniżyć trzykrotnie. W nowej strukturze sektora mięsnego, która będzie zbliżona do obecnego stanu przemysłu zachodnioeuropejskiego, pozostanie najwyżej 1,6-2 tys. przedsiębiorstw. O stanie całej branży będzie decydować najwyżej 200 firm.

— W Unii zakłady mięsne dzielą się na lokalne i przemysłowe, czyli takie, których tygodniowa produkcja przekracza 7,5 tony. Inwentaryzacja sektora pozwoli ocenić producentom, do której grupy będą mogli zaklasyfikować swój zakład, ponieważ dostosowanie do norm obowiązujących fabryki wychodzące poza region kosztuje. Muszą sami ocenić, czy ich na to stać. To firmy z sektora będą wykonawcami strategii modernizacji — wyjaśnia Przemysław Chabowski.

Chwiejna płynność

Łącznie w ciągu trzech lat zakłady mięsne powinny wydać na inwestycje ponad 4 mld zł. W tym czasie należy przeprowadzić co najmniej 75 proc. niezbędnych przedsięwzięć. Znaczną część kosztów producenci będą musieli pokryć z własnej kieszeni. Szacuje się, że rocznie firmy z sektora mięsnego powinny wydać na modernizację około 135 mln USD (45 proc. rocznych wydatków). Będą to środki z zysków i amortyzacji. 50 mln USD (205 mln zł) będzie pochodzić od inwestorów strategicznych i z rynku kapitałowego, 35 mln USD (145 mln zł) to fundusze z programu pomocowego SAPARD, a około 80 mln USD (330 mln zł) pożyczą banki.

Taka struktura finansowania może zagrozić płynności finansowej wielu przedsiębiorstw. Zadłużenie przemysłu mięsnego w tym czasie może bowiem zwiększyć się dwukrotnie — do 450 mln USD (1,84 mld zł) i będzie ponad trzykrotnie wyższe od przyrostu kapitału własnego tych firm.

— Udział w programie nie jest obowiązkowy. Nie narzucamy nikomu obowiązku podejmowania jakichkolwiek działań. Wskazujemy jedynie niezbędne rozwiązania — dodaje prezes Chabowski.