Przemysł oszczędza wodę

Wysokie opłaty motywują przedsiębiorców do inwestycji. Uzyskane dzięki nim oszczędności sięgają nawet 95 proc.

Na początku kadencji rząd Prawa i Sprawiedliwości planował zmienić przepisy, czego efektem byłyby drastyczne – nawet o 500-600 proc. – podwyżki cen wody. W 2017 r. omawiano w parlamencie projekt prawa wodnego, który przewidywał znaczący wzrost maksymalnych stawek za wodę oraz nowe zasady naliczania opłat za jej pobór z rzek i ujęć podziemnych oraz odprowadzanie ścieków. Po długich dyskusjach stawki maksymalne ustalono na niższym niż pierwotnie planowany poziomie. Nowe opłaty za pobór i zrzucanie wykorzystanej wody i ścieków podniosły jednak koszty w przemyśle.

Mniejszy pobór wody z rzek i mniej ścieków

Przedsiębiorcy zaczęli więc inwestować w instalacje pozwalające oszczędzić na wodzie i ściekach.

- Widać to w danych dotyczących zużycia wody. Kilka lat temu przemysł zużywał 7,5-8 mld m sześc. wody rocznie, a obecnie to 5,9 mld m sześc. rocznie – mówi Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie.

Jeszcze w 2018 r. przemysł zużywał 6,8 mld m sześć. wody.

- Konieczność ochrony środowiska oraz rosnące koszty zmotywowały nas do wykonania w ubiegłym roku inwestycji w walcowni w Krakowie. Dziękiniej mamy wodę z obiegu zamkniętego. Poddajemy ją oczyszczeniu w naszej oczyszczalni. Nasz pobór zmniejszył się nawet o 95 proc. Uzupełniamy jedynie ubytek powstający wskutek parowania – mówi Krzysztof Zoła, wiceprezes Cognoru.

Wcześniej spółka zrealizowała podobny projekt w Stalowej Woli. Dzięki tego typu inwestycjom firmy pobierają mniej wody z rzek i zrzucają do nich mniej ścieków.

Prekursorem w branży, realizującym inwestycje jeszcze w okresie dyskusji dotyczących zmian w prawie wodnym, jest ArcelorMittal Poland (AMP). W Krakowie zainwestował w uzdatnianie wody. Tamtejszy zakład AMP jest także zasilany w wodę z obiegu zamkniętego. W Zdzieszowickiej koksowni na wydziale węglopochodnych niemal trzy czwarte wody krąży w obiegu zamkniętym, a do tzw. gaszenia koksu zużywa się wodę z oczyszczonych ścieków.

Obecnie podobne inwestycje planuje PKN Orlen. Podpisał porozumienie z Wodociągami Płockimi, dotyczące używania wody z oczyszczonych ścieków w procesie produkcyjnym. Dzięki temu giełdowy koncern pobierze z Wisły o 25 proc. mniej wody, a spółka wodno-kanalizacyjna zrzuci mniej ścieków.

PKP natomiast na nowych dworcach montują urządzenia pozwalające na wykorzystanie deszczówki do spłukiwania toalet.

Oszczędzanie wody przez przedsiębiorców to pozytywny trend. Warto podkreślić jednak, że opłaty za nią są jednym ze źródeł finansowania działalności Wód Polskich, których pracownicy coraz głośniej domagają się podwyżek.

Zmiana trendów
Zmiana trendów
Zakłady przemysłowe inwestują, by ograniczyć pobór wody z rzek i zrzucanie ścieków. Kowalski, po latach oszczędzania, zaczyna wykorzystywać jej więcej.
fot. Adobe Stock

Kowalski napełnił basen

Oprócz przemysłu wodę chętnie oszczędza także Kowalski. Jeszcze w 2012 r. wykorzystywaliśmy rocznie na cele komunalne 35,5 m sześc. na osobę rocznie. W 2016 r. zużycie sięgało zaledwie 32,2 m sześc., a w ubiegłym roku 33,9 m sześc.

- Po początkowym spadku w ostatnich 2-3 latach zużycie wody na cele komunalne zaczyna rosnąć, co jest związane ze wzrostem zamożności społeczeństwa. Ludzie zaczęli napełniać baseny itp. W poprzednich latach był także silny trend do wprowadzania na rynek pralek czy zmywarek, pozwalających na znaczną oszczędność wody. Niestety w zbyt małej ilości wody nie da się uprać czy pozmywać, więc obecnie tendencja się zmienia i nowe urządzenia zużywają jej więcej – mówi Tadeusz Rzepecki.

Szacuje, że obecnie przeciętny Polak zużywa 90 l wody na dobę, co – jego zdaniem – jest na granicy minimum higienicznego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane