Przemyt papierosów wzrósł nieznacznie

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2001-10-16 00:00

Około 20 proc. papierosów na polskim rynku pochodzi z przemytu, a na wschodzie kraju nawet 50 proc. — wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego. Dlatego m.in. znacząco spadają zyski branży tytoniowej.

Ostatnie badania Pentora i Instytutu Almares na zlecenie Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego wykazały, że przemyt papierosów wzrósł nieznacznie w porównaniu z ubiegłym rokiem. W 2000 r. papierosy bez banderoli stanowiły 19,3 proc., a w tym roku — 20,3 proc. W skali kraju ponad 25 proc. osób palących papierosy styka się z nielegalnymi papierosami.

— Na wschodzie kraju 70 proc. osób regularnie styka się z przemycanymi papierosami. Niepokojący jest jednak fakt, że to zjawisko wzrasta w centralnej Polsce — mówi Jacek Siwek, prezes BAT Polska.

W efekcie do budżetu nie trafia 1,5-2 mld zł z tytoniowej akcyzy i podatku VAT.

Sytuacja firm papierosowych nie wygląda rewelacyjnie. W drugim kwartale branża co prawda odnotowała zyski, które pozwoliły odrobić straty z pierwszego kwartału, ale wyniki i tak są zdecydowanie niższe od ubiegłorocznych.

— Zyski pojawiły się dlatego, że firmy tytoniowe znacząco ograniczyły koszty oraz uwalniały rezerwy — mówi Jacek Siwek.

W ostatnich dniach Reemtsma zapowiedziała zwolnienie 240 osób. Na podobny krok zdecydowały się wcześniej inne firmy tytoniowe. Od początku 2000 r. do końca czerwca liczba zatrudnionych w branży zmalała o 830 osób.

— Na koniec roku sytuacja będzie wyglądała podobnie. Koncerny odczują bowiem skutki podwyżek cen papierosów i dalszego ograniczania kosztów — uważa Jacek Siwek.

Branża nie zwiększa sprzedaży. W ciągu trzech kwartałów sprzedała 55,4 mld sztuk papierosów, czyli prawie tyle samo co do września ubiegłego roku (55,2 mld sztuk). Rentowność spada, rosną natomiast podatki odprowadzane do budżetu.

— 70 proc. ceny produktu to kwota, która trafia do budżetu. Decydenci zdają sobie więc sprawę, że podnoszenie akcyzy nie przyniesie państwu więcej dochodów — twierdzi szef BAT Polska.

UE naciska, by minimalny poziom akcyzy na papierosy nie był niższy niż 57 proc. ceny papierosów. Tymczasem w Polsce jest on wciąż o kilka procent mniejszy.

Jacek Siwek uważa, że powinna zostać znowelizowana ustawa tytoniowa, która od 4 grudnia daje branży możliwość reklamowania się jedynie w punktach sprzedaży i dzięki marketingowi bezpośredniemu.

— Straci na tym wiele instytucji. Zakazany będzie bowiem także sponsoring. Ograniczenie reklamy może doprowadzić do tego, że firmy będą konkurować cenami. A to nie byłaby dobra sytuacja dla branży — mówi prezes BAT Polska.