Franczyzodawcy precyzyjnie wybierają i przygotowują do pracy licencjobiorców
Franczyza to nie tylko szyld znanej marki. To także wszechstronna pomoc, opieka i gotowy podręcznik, który pomoże rozkręcić własny biznes.
Zanim zainwestowane w placówkę franczyzową pieniądze zaczną się zwracać, nabywca licencji ma przed sobą wiele pracy i nauki.
— Ajentem może zostać każdy, kto pomyślnie przejdzie proces rekrutacji i szkolenia oraz posiada środki niezbędne do rozpoczęcia własnej działalności gospodarczej. Nie stawiamy zaporowych warunków współpracy, ale kandydaci na ajentów muszą mieć świadomość, że zgłasza się do nas coraz więcej osób, chcących rozpocząć własną działalność pod szyldem Żabka — twierdzi Jacek Roszyk, prezes spółki Żabka Polska.
Ale nie zawsze jest tak łatwo. Niektórzy franczyzodawcy oczekują od przedsiębiorców, chcących prowadzić firmę pod ich szyldem, specjalistycznego wykształcenia, umiejętności i doświadczenia.
— Nasi partnerzy powinni legitymować się choćby minimalnym przygotowaniem do pracy na rynku nieruchomości. Najlepiej, jeśli potencjalny franczyzobiorca ma licencję zawodową pośrednika w obrocie nieruchomościami lub przynajmniej roczne doświadczenie na rynku pośrednictwa — tłumaczy Mariusz Kania, prezes Metrohouse, agencji nieruchomości rozbudowującej sieć placówek m.in. na zasadzie franczyzy.
Gdy potencjalny franczyzobiorca Metrohouse nie ma wspomnianej licencji, powinien przewidzieć w swoim zespole miejsce dla licencjonowanego pracownika, który będzie bezpośrednio nadzorować agentów. Jednak w tym przypadku franczyzodawca zwraca większą uwagę na zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy liczbą licencjonowanych pośredników a osobami bez licencji.
— Przede wszystkim istotna jest dla nas osobowość przyszłego franczyzobiorcy, chęć do pracy i motywacja do osiągnięcia sukcesu. Jeżeli kandydat do nabycia licencji nie spełnia wszystkich wymagań, nie skreślamy go. Siadamy do stołu i dyskutujemy, aby znaleźć kompromis — deklaruje Mariusz Kania.
Biznes w pigułce
W biznesie nie ma nic za darmo. Za korzystanie z licencji, szyldu i doświadczenia znanej marki też trzeba zapłacić. Niekoniecznie słono, ale jednak. Pieniądze potrzebne będą też na "rozruszanie" nowej placówki.
— Ważną kwestią jest posiadanie kapitału niezbędnego do uruchomienia własnej firmy, w tym między innymi na wyposażenie dla dziesięcioosobowego zespołu, bo tyle liczą sobie oddziały firmy. Pracownicy muszą mieć sprzęt komputerowy, aparaty cyfrowe. Niezbędna jest także rezerwa na pierwsze miesiące działania. Dodatkowym atutem, który w trakcie rozmów przemawia na korzyść kandydata, jest lokal w dobrym punkcie miasta. Zależnie od wielkości biura koszt dołączenia do systemu może wynieść już od kilkunastu tysięcy złotych. Szacujemy, że zwrot z inwestycji nastąpi, zależnie od warunków rynkowych, w ciągu 12-18 miesięcy — wylicza Mariusz Kania.
Metrohouse informuje, że w ramach pakietu franczyzowego oferuje szerokie wsparcie merytoryczne, technologiczne i marketingowe niemal we wszystkich sferach działalności franczyzobiorcy. Za najbardziej istotne zarząd tej spółki uważa udostępnienie specjalistycznej platformy obsługi ofert i kontaktu z klientami i wsparcie w ramach szkoleń.
— Zanim franczyzobiorca rozpocznie działalność, ma zagwarantowany cykl szkoleń dla pracowników. W czasie kilkudniowego treningu prowadzonego przez kadrę kierowniczą spółki doradcy i brokerzy zapoznają się ze schematem funkcjonowania sieci, wewnętrznymi regulacjami, misją i wartościami firmy, ale także regulacjami prawnymi obrotu nieruchomościami, dokumentami występującymi w obiegu transakcyjnym, marketingiem ofert, specyfiką rynku nieruchomości, elementami wyceny nieruchomości — wylicza Mariusz Kania.
Podobnie jest w Żabce
— Zanim nasz ajent rozpocznie prowadzenie sklepu, przechodzi cykl szkoleń, wprowadzających go w zasady współpracy w ramach sieci. Ajent to przedsiębiorca, dlatego zajęcia szkoleniowe wzbogacamy o elementy treningu menedżerskiego. Mamy także specjalne sklepy szkoleniowe, w których zdobyta wiedza zostaje ugruntowana treningiem praktycznym. Do prowadzenia sklepu ajentów przygotowuje płatny staż praktyczny, który umożliwia poszerzenie wiedzy teoretycznej i zdobycie doświadczenia pod okiem ajenta-trenera. Rozpoczynając prowadzenie placówki, nowy ajent jest więc w pełni przygotowany do zarządzania sklepem — przekonuje Jacek Roszyk.