Przeprowadzka – tak. Byle w Polsce

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2017-02-19 22:00
zaktualizowano: 2017-02-19 16:16

Specjaliści i menedżerowie coraz chętniej przeprowadzają się z powodu pracy. Zwłaszcza gdy czeka ona na nich we Wrocławiu.

Przez lata z różnych badań wychodziło, że mobilność zawodowa nie jest najmocniejszą stroną Polaków. Chyba że chodziło o Wielką Brytanię. Z analiz Antala wynika coś innego — nasi menedżerowie i specjaliści są otwarci na przeprowadzkę za pracą. Najwięcej respondentów chciałoby kontynuować karierę we Wrocławiu (39 proc.), Trójmieście (36 proc.) i Warszawie (31 proc.). Tuż za podium znalazły się Kraków (29 proc.) i Katowice (11 proc.).

iStock

Rekordowo mało ankietowanych rozważa ostatnio wyjazd za granicę, choć przybywa osób chcących zwiedzać świat dzięki pracy — dodają eksperci Work Service’u.

— Mobilny rynek pracy w Polsce umacnia się za sprawą młodszych pokoleń — milenialsi są mniej przywiązani do struktur, miejsca zatrudnienia i lubią zmiany. Chęć zapuszczenia korzeni zdaje się ich nie dotyczyć. Stabilizacja znaczy dla nich mniej niż atrakcyjność pracy — mówi Joanna Kucza, menedżer marketingu i PR w Antalu.

Do przeprowadzki najszybciej może skusić wyższe wynagrodzenie (64 proc.), finansowy pakiet relokacyjny (42 proc.) i łatwość znalezienia pracy w danej miejscowości przez życiowego partnera (33 proc.). Efektywnymi zachętami są również: wsparcie organizacyjne od pracodawcy, np. pomoc w znalezieniu lokum czy przedszkola (32 proc.), dobre zaplecze socjalne nowego miejsca zamieszkania (25 proc.) i atrakcyjność miasta (24 proc.).

Większej otwartości Kowalskiego na przeprowadzkę do innego polskiego miasta towarzyszy malejące zainteresowanie emigracją zarobkową. Według raportu „Migracje zarobkowe Polaków” grupy Work Service pod koniec 2016 r. taką możliwość rozważało niespełna 12 proc. aktywnych lub potencjalnych uczestników krajowego rynku pracy. To najniższy wynik od rozpoczęcia badania we wrześniu 2014 r.

— Bezrobocie przestało wypychać młodych z kraju. Tym, co może niektórych skłonić do emigracji, jest potrzeba przygody. Nowe pokolenie szuka szansy zwiedzania świata przez pracę za granicą. Taki powód wyjazdów znajduje się już na drugim miejscu i wskazuje go 27 proc. potencjalnych emigrantów — komentuje Andrzej Kubisiak z Work Service’u.

Dlaczego emigracja traci dla badanych na atrakcyjności? 71 proc. nie chce się rozstać z rodziną i przyjaciółmi, 37 proc. jest zadowolonych z pracy w kraju, 23 proc. nie zna języków obcych. Kolejne przeciwwskazanie to: różnice kulturowe (14 proc.), niewiara w znalezienie interesującego zatrudnienia za granicą (12 proc.) oraz brak oszczędności pozwalających na wyjazd i kłopoty zdrowotne (po 11 proc.). Co 10. ankietowany przyznaje, że nie ma odpowiednich kwalifikacji i znajomości.