Przetarg na autostradę A1

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2006-06-16 00:00

Drogowa dyrekcja zrobiła pierwszy krok, by zbudować odcinek autostrady bez koncesjonariusza.

Co na to Gdańsk Transport Company?

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpisała przetarg na opracowanie materiałów dotyczących decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych oraz projektu budowlanego i wykonawczego dla autostrady A1 Gdańsk — Nowe Marzy. Oferent ma też opracować dokumentację przetargową i kosztorys inwestorski, a także pełnić nadzór nad realizacją robót. Wartość zamówienia mieści się w przedziale 5-10 mln EUR. Termin składania ofert jest bardzo krótki, upływa już 20 czerwca.

— W drugiej połowie lipca chcemy wyłonić zwycięzcę przetargu. Zależy nam bowiem na szybkiej realizacji kontraktu — mówi Andrzej Maciejewski, rzecznik drogowej dyrekcji.

Odwet partnera

Rozpisanie przetargu jest pierwszym krokiem do samodzielnej budowy autostrady przez drogową dyrekcję. Do tej pory ten odcinek miała realizować firma Gdańsk Transport Company (GTC), koncesjonariusz trasy Gdańsk — Toruń. Jednak kilka dni temu rząd zdecydował o zakończeniu negocjacji ze spółką w sprawie budowy odcinka do Nowych Marzów.

Jak GTC ocenia obecne działania drogowej dyrekcji?

— Jeśli w rozpoczętym przetargu zostanie wyłoniony podmiot, z którym zostanie podpisana umowa, uznamy to za wkroczenie na teren naszej koncesji — mówi Aleksander Kozłowski, szef rady nadzorczej GTC.

Jego zdaniem, przewidywane przez drogową administrację terminy realizacji prac są nierealne. Na opracowanie materiałów zwycięzca ma bowiem tylko 14 miesięcy.

Dublowanie analiz

Ciekawostką jest to, że spora część zadań, które dyrekcja zleciła w ramach rozpoczętego przetargu, jest już realizowanych przez GTC. Firma na przykład prowadzi analizy środowiskowe, które wykazały, że spełnienie wymogów nowego polskiego prawa ochrony środowiska przy realizacji autostradowego kontraktu nie będzie łatwe. Okazało się na przykład, że most przez Wisłę (blisko Grudziądza), który miał mieć 1,2 km długości, musi być wydłużony do 2 km. Dyrekcja w informacji dotyczącej rozpisanego przetargu pisze na razie o moście długości 1,15 km. Czy efekt analiz będzie taki sam jak w przypadku GTC — okaże się jesienią przyszłego roku. Wówczas bowiem drogowa administracja ma mieć gotową decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych, GTC zaś — jeszcze w tym roku.

Budowę odcinka Nowe Marzy — Toruń przez drogową dyrekcję ma finansować, podobnie jak w projekcie GTC, Europejski Bank Inwestycyjny. Resort transportu obiecał, że zbuduje trasę o 30 proc. taniej niż koncesjonariusz. GTC zaproponował 5,5 mln EUR/km plus około 130 mln EUR za mosty, co daje średnią cenę 7,4 mln EUR.