Po pierwszej godzinie sesji Średnia Przemysłowa Dow Jones i S&P500 rosły o 0,3 proc., a Nasdaq Composite zwiększał wartość o 0,4 proc. Rentowności obligacji USA rosły minimalnie, 2-letnich o mniej niż 2 pkt. bazowe do 4,35 proc., a 10-letnich o mniej niż 1 pkt. bazowy do 3,9 proc.
Popyt przeważał w 10 z 11 głównych segmentach rynku akcji. Wyraźny wzrost cen ropy spowodował, że najmocniej drożały spółki energii (0,85 proc.). W pierwszej trójce znalazły się jeszcze segmenty spółek użyteczności publicznej (0,7 proc.) i przemysłowych (0,4 proc.). Najmniejszy popyt był na akcje dostawców dóbr codziennego użytku (0,1 proc.), a jako jedyny minimalną przewagę podaży notował segment spółek ochrony zdrowia (-0,1 proc.).
Najmocniej drożejącym blue chipem ze Średniej Przemysłowej Dow Jones był Intel (3,8 proc.). Akcje producenta mikroprocesorów drożały po wiadomości o udzieleniu mu 3,2 mld USD grantu przez rząd Izraela na budowę fabryki półprzewodników. Intel był także najmocniej drożejącą spółką spośród tych z Nasdaq o największej kapitalizacji. Wśród technologicznych blue chipów z tzw. wielkiej siódemki najmocniej drożały akcje Tesli (1,45 proc.). Apple (-0,2 proc.) było jej jedynym członkiem, którego kurs spadał. Przyczyną mogła być decyzja rządu USA utrzymująca zakaz importu smartwatchy spółki w związku z toczącym się sporem patentowym.

