Przewartościowane? Kogo to obchodzi

Sebastian Gawłowski
23-03-2007, 00:00

Szaleństwo — mówią analitycy o wzrostach kursów małych i średnich spółek. I dodają — karuzela będzie się kręcić.

Szaleństwo — mówią analitycy o wzrostach kursów małych i średnich spółek. I dodają — karuzela będzie się kręcić.

Kursy małych i średnich spółek bardzo szybko odrobiły straty po korekcie. Ale zdaniem analityków, w najbliższym czasie spirala będzie się kręcić. Choć wyceny większości średniaków nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, złaknieni zysków gracze nie przejmują się tym.

— W najbliższych tygodniach notowania małych i średnich spółek powinny nadal wyróżniać się na tle rynku. Zadecydują o tym indywidualni gracze, którzy cały czas inwestują na rynku bezpośrednio lub przez fundusze inwestycyjne — uważa Dariusz Nawrot, analityk BM BPH.

— Wygląda na to, że małe i średnie spółki nadal mogą zachowywać się lepiej niż blue chipy. Reguła ta może sprawdzać się zarówno w czasie wzrostów, jak i spadków. Drobni inwestorzy głęboko wierzą w dalsze wzrosty — dodaje Piotr Wiśniewski, analityk DM Amerbrokers.

Wiara czyni cuda

Czy sama wiara wystarczy? Specjaliści nie mają wątpliwości, że ostatnie wzrosty średniaków to przede wszystkim czysta spekulacja.

— Większość spółek, których kursy rosną dziennie o kilkadziesiąt procent, nie ma w sobie nic, co by uzasadniało takie zwyżki. Hossa wykreowała nazwiska kilku agresywnych graczy giełdowych, za którymi ślepo podążają drobni inwestorzy — mówi Wojciech Szymon Kowalski, niezależny analityk.

Spółki coraz częściej podgrzewają atmosferę, tworząc wokół siebie szum informacyjny. Tak podbijają wartość. Ostatnio bardzo dużo obiecują. Tanie emisje z prawem poboru nadal wzbudzają euforię na rynku.

— Radzę się zastanowić, które obietnice są wiarygodne. Oceniam, że przewartościowane są szczególnie firmy, które korzystały do tej pory na modzie budowlano- -deweloperskiej. Szansy na zysk szukałbym za to w spółkach korzystających na rosnącej konsumpcji, czyli handlowych czy usługowych — dodaje Wojciech Szymon Kowalski.

Za wszelką cenę

Mirosław Saj, makler DM BISE, podkreśla, że to polski kapitał rozdaje teraz karty na GPW. Dopóki na rynku nie pojawią się jednoznacznie negatywne informacje, kursy będą szły w górę.

— Średniaki są w większości drogie lub bardzo drogie. Jednak graczy interesuje tylko zysk. Szukają byle pretekstu, żeby podbić ceny — mówi makler DM BISE.

Zdaniem analityków, nikt nie potrafi ocenić, kiedy te świetne nastroje się załamią. Ale specjaliści nie mają złudzeń, że będzie to bardzo bolesne. Głównie dla drobnych inwestorów zwabionych mirażem szybkich zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Przewartościowane? Kogo to obchodzi