Lokalni przewoźnicy autobusowi coraz częściej wygaszają nierentowną działalność. Niełatwo jest też funkcjonować firmom na rynku przewozów dalekobieżnych. Silna konkurencja obniża opłacalność biznesu. Ośmiu przewoźników postanowiło więc połączyć siły i zbudować wspólną ofertę.

— Na jednej stronie internetowej pasażerowie będą mogli kupić bilety na połączenia każdej z firm albo — w jednej transakcji — na kursy różnych przewoźników. Ułatwi to planowanie i organizację podróży — mówi Piotr Pogonowski, dyrektor zarządzający PKS Polonus.
Stołeczna spółka jest liderem projektu. Włączyły się do niego także Żak Express z Podlasia, PKS Elbląg, Contbus i GardenExpress z Lubelszczyzny, a także Neobus i AlbatrosBUS z Podkarpacia. Wczoraj, tuż przed ogłoszeniem planów współpracy, do grupy dołączył także PKS Szczecin. Piotr Pogonowski zapewnia, że wkrótce dojdą kolejni przewoźnicy. Firmy, które już połączyły siły, przewożą rocznie ponad 6 mln pasażerów i dzięki współpracy mają nadzieję zdobyć nowych.
— Ofertę skonsolidowały firmy świadczące usługi na 50 liniach, kursujące do 250 miast i dysponujące flotą 130 nowoczesnych, jednolicie oznakowanychautobusów — mówi Piotr Pogonowski.
Przewoźnicy będą także proponować wspólne oferty promocyjne. Na początek, do końca czerwca 2018 r., chcą sprzedać pasażerom 10 tys. biletów za pół ceny. Dla stałych klientów zamierzają też wdrożyć program lojalnościowy. W pierwszym etapie do wspólnej oferty będą włączone tylko połączenia krajowe, w drugim także zagraniczne. Do ich rozwoju przygotowuje się zwłaszcza PKS Polonus, który kupi siedem autobusów za 8 mln zł. Maciej Acedański, prezes warszawskiej spółki, zapowiada wydłużenie kursów na Ukrainę i dojazd aż do Iwano-Frankowska.