Przy Książęcej strach od wschodu

  • Roman Przasnyski
opublikowano: 19-03-2014, 08:19

We wtorek obawy związane ze zbrojnymi incydentami na Ukrainie, skutecznie zniechęciły warszawskich inwestorów do kontynuacji rozpoczętego dzień wcześniej dynamicznego odreagowania niedawnych spadków.

Zagrożenia nie dostrzegły nie tylko giełdy zachodnie, ale także te z naszego regionu, w tym Ryga, Tallin i Wilno. Indeksy mocno rosły także na Ukrainie i w Rosji.

Wygląda na to, że strach na warszawskiej giełdzie wynikał z przewrażliwienia inwestorów lub realizacji zysków z poniedziałkowego rajdu. Prawdopodobnie swoje zrobiła obawa, że zyski te mogą umknąć równie szybko, jak się pojawiły. Dziś będziemy świadkami weryfikacji tych nastrojów. Bycze zakończenie sesji na Wall Street powinno sprzyjać posiadaczom akcji i skłaniać do kontynuacji zakupów. Dow Jones wzrósł o 0,5 proc., a S&P500 poszedł w górę o 0,7 proc. W porównaniu z tym, co mogliśmy zobaczyć jeszcze podczas trwania handlu w Warszawie, finisz za oceanem nie dodał wiele więcej optymizmu, ale po dwóch sesjach wzrostowych obraz amerykańskich indeksów uległ zdecydowanej poprawie. Trudno się spodziewać, by zepsuć go mogły informacje po dzisiejszym posiedzeniu Fed. Prawdopodobnie Janet Yellen uspokoi inwestorów, tłumacząc chwilowe pogorszenie niektórych parametrów makroekonomicznych srogą zimą i nie przypisze im znaczącego wpływu na długoterminowe perspektywy gospodarki. Wpływ konfliktu rosyjsko-ukraińskiego jest żaden i pewnie taki już zostanie. Nie zapowiada się na wprowadzenie żadnych istotnych sankcji gospodarczych wobec Rosji, a więc i rewanżu nie ma co się obawiać.

Sytuacja na naszym parkiecie nieco się skomplikowała. Zamiast kontynuacji odreagowania, mieliśmy pod koniec sesji zimny prysznic w segmencie największych spółek. Warto jednak zauważyć, że byki pokusiły się o próbę wyprowadzenia WIG20 powyżej 2400 punktów. Choć ostatecznie się to nie udało, to jednak widać, że potencjał do zwyżki jest. Gorzej, że pojawiał się on głównie po sygnałach płynących z otoczenia, czyli giełd europejskich. W odróżnieniu od poniedziałkowego rajdu, który odbywał się przy niskich obrotach, wczoraj były one wyraźnie wyższe i choć rosły w fazie końcowego spadku indeksu, trudno uznać to za jednoznacznie negatywny sygnał. Więcej na ten temat będzie można powiedzieć po dzisiejszej sesji.

Widoczna słabość obu naszych spółek paliwowych była efektem korygowania poniedziałkowych silnych wzrostów. To zjawisko widoczne było także w przypadku części największych banków. W obu segmentach nie pojawiły się żadne informacje, przemawiające za pozbywaniem się akcji. Nieco zaskakująca była reakcja na znacznie lepsze niż się spodziewano wyniki Tauronu. Walory potaniały o 0,8 proc. Czwarty kwartał przyniósł spory spadek zysku, jednak cały ubiegły roku spółka zakończyła wyraźną poprawą. Nieco podobnie było kilka dni temu w przypadku PGE. Może się to wiązać z tym, że przedstawiciele obu firm ostudzili nadzieje na wyraźną poprawę wyników w 2014 r.

Brak wyraźnej poprawy na rynku miedzi będzie utrudniał odrabianie strat przez akcje KGHM. Kontrakty terminowe na metal dziś rano traciły na wartości kilka dziesiątych procent. Ostatnio zaś notowania walorów kombinatu powielają wiernie ruchy na rynku surowca. Na giełdach azjatyckich sytuacja była mocno zróżnicowana. Na godzinę przed końcem handlu po 0,5-0,6 proc. w dół szły indeksy w Szanghaju, Singapurze, Hong Kongu i na Tajwanie. Z kolei Nikkei zyskiwał ponad 1 proc., mimo nienajlepszych danych dotyczących handlu zagranicznego, ale zakończył sesję zwyżką o 0,4 proc. Japoński eksport w lutym co prawda zwiększył się o 9,8 proc., ale spodziewano się wzrostu o ponad 12 proc. Import poszedł w górę o 9 proc., czyli nieco mocniej niż się spodziewano, ale po dynamicznej zwyżce w pierwszym miesiącu roku, można czuć niedosyt. Kontrakty terminowe na amerykańskie i europejskie były rano na symbolicznych plusach, nie dając sygnałów, sugerujących kierunek indeksów na początku giełdowego handlu.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski, Open Finance

Polecane