PRZYBYWA DOSTAWCÓW APLIKACJI CRM

Mariusz Zielke
opublikowano: 2000-03-30 00:00

PRZYBYWA DOSTAWCÓW APLIKACJI CRM

KRAJOWA SPECJALIZACJA: Polscy producenci z pewnością mają szansę znaleźć swoje miejsce na rynku rozwiązań klasy CRM. Jednak będą to głównie narzędzia specjalistyczne, przeznaczone dla konkretnych branż i sektorów gospodarczych — uważa Arkadiusz Dubicki z firmy Noblestar. fot. Grzegorz Kawecki

Światowy boom na systemy CRM (Customer Relationship Management) nie znalazł jeszcze odzwierciedlenia w polskich realiach. Producenci oprogramowania twierdzą, że już w tym roku sprzedaż tego typu aplikacji powinna gwałtownie wzrosnąć. Na razie jednak znacznie szybciej rośnie liczba dostawców rozwiązań.

Zdaniem specjalistów, systemy CRM (służące do zarządzania relacjami z klientem) są tańsze oraz łatwiejsze we wdrażaniu od rozwiązań klasy ERP, służących do wspomagania procesów wewnętrznych w firmie. Analitycy szacują, że na zakup CRM firma musi wydać tylko 30 proc. sumy, którą przeznaczyła bądź zamierzała wydać na ERP. Stąd liczba oferentów takich narzędzi może nie tylko dorównać ilości dostawców ERP, ale nawet ją przerosnąć.

— Na rynku będzie się jednak liczyć tylko od kilku do kilkunastu domów software owych. W ciągu 2-3 lat wyłonią się liderzy — firmy, które wykażą się odpowiednim potencjałem intelektualnym i jakością produktów — uważa Mariusz Siwek z firmy Singular Polska (dawniej Baan).

— Zapotrzebowanie na CRM rośnie i wiele firm będzie mogło znaleźć sobie miejsce na polskim rynku. Tak naprawdę jednak większe profity będzie w stanie osiągnąć zaledwie kilku oferentów — twierdzi Arkadiusz Dubicki z firmy Noblestar, polskiego partnera Vantive Enterprise, jednego z największych producentów CRM.

Wchodzą potentaci

Po Vantive Enterprise, za pośrednictwem spółki Hogart, pojawił się na rynku kolejny produkt światowego potentata rozwiązań tej klasy — amerykańskiego Siebela. Większość obecnych w Polsce producentów oprogramowania wspomagającego zarządzanie, jak Oracle, Baan, SAP, Intentia, również zapowiada wprowadzenie do oferty narzędzi CRM. Polscy producenci oprogramowania nie zamierzają łatwo oddać pola zagranicznym konkurentom i jeszcze w tym roku deklarują prezentacje własnych produktów.

Zdaniem Mariusza Siwca, stworzenie CRM na bazie narzędzi uznanej firmy nie stanowi problemu. Znacznie trudniejsza jest implementacja produktu. O przewadze konkurencyjnej zadecyduje wiedza konsultantów, referencje oraz kompleksowość usługi.

— Ważne jednak będą polskie referencje. Nie zawsze światowy lider w jakiejś dziedzinie osiąga taką pozycję w Polsce — dodaje Arkadiusz Dubicki.

Jego zdaniem, skromna liczba instalacji CRM w Polsce wynika z faktu, że trwa jeszcze faza edukacji prowadzonej przez duże domy software owe. Zbudowanie CRM nie jest bowiem kwestią tylko zakupu oprogramowania, ale zmiany całego modelu funkcjonowania firmy.

Zaniedbania w produkcji

Producenci CRM twierdzą, że mianem tym można określać jedynie kompleksowe, wielomodułowe rozwiązania. Takie narzędzia zakupią jednak tylko największe firmy, głównie z dynamicznie rozwijających się sektorów: telekomunikacyjnego, bankowego, FMCG (Fast Moving Consumer Goods) oraz ubezpieczeniowego.

— CRM dla takich przedsiębiorstw musi zapewnić funkcjonalność na poziomie kilkunastu tysięcy użytkowników. Do mniejszych firm trafią rozwiązania skromniejsze, obsługujące jedynie część ich działalności — uważa Arkadiusz Dubicki.

Mariusz Zielke