Przybywa ładunków do Chin

Żywność, ekskluzywne auta i katody miedziane — to produkty, które wkrótce PKP Cargo może dostarczać do Państwa Środka.

8 proc. — taki jest udział intermodalu w przewozach realizowanych przez PKP Cargo. Spółka umacnia pozycję w tym segmencie m.in. dzięki współpracy z Chinami. W ciągu trzech kwartałów przewozy drogą lądową do i z Państwa Środka wzrosły o 112 proc. Giełdowa spółka liczy na dalszy wzrost. Spodziewa się, że Nowym Jedwabnym Szlakiem będzie wozić towary w obie strony.

— Docierają do nas sygnały z Chin o zapotrzebowaniu na jaguary i inne ekskluzywne samochody. W Polsce PKP Cargo realizuje dostawy dla Fiata czy General Motors. Nasza czeska spółka AWT także ma tabor i doświadczenie w kontraktach motoryzacyjnych, więc możemy świadczyć podobne usługi na trasie do Chin — uważa Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo. Giełdowy przewoźnik spodziewa się też kontraktów na dostawę żywności do Państwa Środka. — Możemy przewozić produkty spożywcze w specjalnych kontenerach, mających agregaty chłodzące towar przez 14 dni, czyli tyle, ile trwa przejazd do Chin — dodaje szef przewozowej spółki. Na początek liczy na polskie jabłka. Informuje, że obecnie trwają uzgodnienia dotyczące certyfikacji. Ma nadzieję, że przez ten czas uda się uzgodnić zasady ich przewozu przez terytorium Rosji. — Dostawy do Chin to jednak nie tylko żywność czy ekskluzywne auta. Kiedy jeździmy na rozmowy z partnerami z tego kraju, jesteśmy pytani o możliwościdostaw z Polski różnych towarów. Przekazujemy je krajowym dostawcom, np. w sprawie katod miedziowych zwróciliśmy się do KGHM — mówi Maciej Libiszewski. Firma liczy, że miedziowy kombinat, który w połowie roku zawarł czteroletnią umowę ramową na dostawę katod do Państwa Środka, zechce skorzystać z jej usług. Kontrakt może być realizowany od przyszłego roku.

— Intermodal to ważny segment działalności PKP Cargo, ale nie kluczowy. W przewiezionej masie stanowił w III kwartale mniej niż 6 proc., wymiana z Chinami to niewielka część. Cieszy wzrost dynamiki w handlu ze Wschodem, co wspiera poprawę wyników spółki, jednak najważniejsze dla rentowności grupy w przyszłym roku będą przewozy węgla i kruszyw — twierdzi Dominik Niszcz, analityk Raiffeisena. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Przybywa ładunków do Chin