Przychody Enter Air stabilne, ale wynik netto wystrzelił

Jacek PerzyńskiJacek Perzyński
opublikowano: 2026-05-05 16:33

Giełdowy czarterowiec zaliczył udany rok. W obliczu obecnych zawirowań geopolitycznych i niepewności rynkowej spółka zachowuje ostrożny optymizm.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaki wyniki finansowe osiągnął Enter Air w 2025 r.
  • jaką flotą przewoźnik dysponuje obecnie
  • jak spółka podchodzi do bieżącego roku
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Jeśli nie liczyć wojny w Ukrainie, gdzie sytuacja była względnie stabilna, linie lotnicze i branża turystyczna w ubiegłym roku mogły spokojnie rozwijać biznes. I na tym korzystał Enter Air. Teraz, gdy ruszył sezon letni i okres wzmożonych wyjazdów, choć niestabilność i wysokie ceny paliwa lotniczego pogarszają nastroje, branża jednak nie popada w pesymizm.

Przychody bez większych zmian, ale zysk netto wystrzelił

W ubiegłym roku przychody Enter Aira ukształtowały się na poziomie 2,95 mld zł. W przeliczeniu na złotówki jest to niewielka poprawa r/r, w poprzednim przekroczyły bowiem 2,92 mld zł. Natomiast w ujęciu dolarowym, w którym rozliczane jest ponad 75 proc. przychodów, obroty wyniosłyby ponad 790 mln USD i byłyby większe o 7 proc. r/r. EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) również odnotował lekki wzrost o 3,6 proc. do 568 mln zł.

Natomiast sporym zaskoczeniem jest zysk netto, który był najwyższy w historii spółki i zwiększył się o 277 proc., osiągając prawie 223 mln zł. Spółka tłumaczy, że tak skokowy wzrost zysku netto był efektem większej liczby operacji lotniczych oraz korzystnych różnic kursowych na walutach.

– Działamy w środowisku inflacyjnym, co przekłada się na wzrost kosztów. Natomiast niezależnie od tego, myśląc długoterminowo o wzroście skali naszej działalności i poprawie kontroli marży, inwestujemy w rozwój baz oraz zaplecze techniczne i wzmacniamy tym samym fundamenty operacyjne grupy. Szacujemy, że w samym IV kwartale 2025 r. na obsługę techniczną, najem wet lease [samolotów z załogami, pełnym serwisem i ubezpieczeniem - red.] oraz flotę własną, a także na opłaty nawigacyjne i portowe wydatkowaliśmy blisko 70 mln zł więcej r/r. Te pozycje kosztowe były znacząco wyższe również w skali ubiegłego roku, a jedną z bardziej istotnych i rosnących pozycji kosztów operacyjnych były ponadto koszty dotyczące emisji CO2 na poziomie amortyzacji – mówi Marcin Kubrak, prezes spółki Enter Air.

Rozbudowa floty zwiększa operacje w sezonie zimowym

Presja kosztowa nie wstrzymała jednak zwiększania floty. W ubiegłym sezonie zimowym liczyła ona 34 maszyny: 24 boeingi 737-800 oraz 10 sztuk w wersji 737-8 MAX. W okresie letnim Enter Air miał jeszcze do dyspozycji dwa wypożyczone samoloty w ramach wet lease. Spółka podkreśla, że rośnie liczba lotów w sezonie zimowym, co przełożyło się na wyższą efektywność operacyjną i lepsze wykorzystanie całej floty w skali roku.

Enter Air zachowuje ostrożny optymizm

Ten rok zapowiadał się obiecująco, zwłaszcza że na przełomie roku spółka podpisała rekordowe umowy z największymi touroperatorami (TUI, Coral Travel, Itaką oraz Rainbow Tours), obejmujące sezon letni 2026 oraz zimowy 2026/27. Ich łączna wartość wzrosła o 18 proc. w relacji do ubiegłego roku, osiągając 635 mln USD. Wojna w Iranie zmieniła jednak sytuację.

Prezes mówi jednak o ostrożnym optymizmie.

- Mimo ostatnich turbulencji na Bliskim Wschodzie długoterminowe perspektywy rynku turystycznego pozostają dobre, a my tradycyjnie nie zwalniamy tempa i kontynuujemy wszystkie zaplanowane działania rozwojowe – podkreśla Marcin Kubrak.

W tym roku przewoźnik zamierza kontynuować rozwój w segmencie turystycznych przewozów lotniczych, ze szczególnym uwzględnieniem rynków Europy Zachodniej.