Przydział akcji zdecydujeo notowaniach Energi

opublikowano: 05-12-2013, 00:00

Jeśli nie powtórzą się kontrowersje z oferty PKP Cargo, debiut dystrybutora prądu przyniesie najwyżej kilka procent zysku

Choć inwestorzy instytucjonalni na akcje Energi mogą zapisywać się jeszcze jutro, to po zakończeniu budowy księgi popytu i zapisów w obu transzach dla osób fizycznych Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało, że popyt przekroczył liczbę zaoferowanych akcji w każdej z trzech transz.

None
None

— Ze względu na bardzo duże zainteresowanie zdecydowaliśmy o zwiększeniu o 3 mln akcji transzy, w której inwestorzy mogli złożyć zapisy za maksymalnie 30 tys. zł — mówi Paweł Tamborski, wiceminister skarbu.

Oznacza to, że w transzy zwykłej dla osób fizycznych rozdysponowano 17,2 proc., zamiast pierwotnie zakładanych 15 proc. akcji oferowanych. Transza dla „dużych” inwestorów indywidualnych pozostała na niezmienionym poziomie 5 proc. akcji oferowanych, choć zainteresowanie było mniej więcej dwa razy większe.

Komu i ile

To, ile na debiucie zarobią uczestnicy obu transz dla osób fizycznych, zależy jednak od tego, jak skończy się oferta wśród instytucji.

— Zbudowaliśmy dobrą książkę popytu ze stabilnymi inwestorami długoterminowymi. Na akcje zapisali się inwestorzy z pięciu kontynentów, wśród nich instytucje nowe na naszym rynku, m.in. fundusze infrastrukturalne i fundusze specjalizujące się w inwestycjach w sektorze energetycznym — informuje Paweł Tamborski. Z punktu widzenia inwestorów indywidualnych, którzy kupili akcje dystrybutora prądu, istotne są jednak proporcje przydziału poszczególnym podmiotom. Energa jest pewniakiem do kilku indeksów, a co za tym idzie — fundusze będą chciały mieć ją w portfelach.

— Często zapomina się o tym, ze fundusze mają tzw. benchmarki. W przypadku PKP Cargo niektórzy inwestorzy zostali niedoważeni, więc musieli doważyć się po debiucie. Alokacja, a nie wycena będzie kluczowym czynnikiem wpływającym na cenę debiutu Energi — zaznacza Krzysztof Kubiszewski, analityk Domu Inwestycyjnego Investors.

— Patrząc na falę krytyki po ofercie PKP Cargo, zasady przydziału akcji Energi inwestorom instytucjonalnym powinny być bardziej przejrzyste — mówi Marek Buczak, dyrektor ds. rynków zagranicznych w Quercus TFI.

Wartość godziwa

Samą ceną, po jakiej sprzedano akcje Energi — 17 zł — specjaliści uważają za zbliżoną do wartości godziwej. — Wycena na poziomie 17 zł uwzględnia już premię względem PGE, przy czym sam biznes Energi zasługuje na premię, bo jest to głównie dystrybucja. Przy wycenie na poziomie 17 zł premia dochodzi do 10 proc. Pytanie czy to mało czy dużo — zastanawia się Krzysztof Kubiszewski.

— Rynek jest dość stabilny, gwałtownie nie rośnie. Sama cena, po jakiej sprzedano akcje Energi, wydaje się oscylować wokół punktu równowagi. Trudno uznać ją za okazyjną, ale trudno też powiedzieć, że spółka jest przewartościowana. Sam sektor energetyczny też jest dość stabilny. Nie oczekuję, by cena debiutu istotnie odbiegała od ceny, po jakiej sprzedano akcje — komentuje Michał Szymański, partner zarządzający w Money Makers, były zarządzający Aviva OFE. Marek Buczak zwraca uwagę, że na debiut Energi może wpłynąć ogólna sytuacja na giełdach światowych. Przypomina też, że jest to kolejna spółka z polskiej branży energetycznej, jak trafiła na giełdę, a nie podmiot tak unikalny jak PKP Cargo.

— Jednocyfrowy zysk na debiucie to w tej sytuacji dużo — mówi Marek Buczak. Zaznacza jednak, że w nieco dłuższej perspektywie kurs ma szanse na osiągniecie 20 zł, czyli górnej granicy widełek z oferty. Jego zdaniem, jest to jednak uzależnione od sentymentu do całej polskiej branży energetycznej.

Niższa cena, więc jest dyskonto
Przy cenie maksymalnej akcje Energi są droższe od walorów rywali — przekonywali kilka dni temu zarządzający funduszami. Teraz będą musieli zmienić zdanie, bo cena sprzedaży na poziomie 17 zł oznacza, że dla prognoz na lata 2014-15 r. (prognozy te sporządzili analitycy z biur maklerskich, prowadzących ofertę publiczną) wskaźnik cena do zysku dla Energi wynosi 9,8-10,7, a dyskonto do branżowej średniej to 19-25 proc. Nieco mniejsze, ale również dwucyfrowe dyskonto, dotyczy wskaźnika EV/EBITDA, a pod względem stopy dywidendy Gdańska spółka nie ma sobie równych w sektorze. W latach 2013-15 dywidenda ma być na tyle obfita, by zapewnić ponad 6-procentowy dochód z akcji, wobec średnio 4,6-procentowego zysku z akcji PGE, 2,8-procentowego z Enei i 2,2-procentowego z Tauronu. [KZ]
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane