W tym roku zysk Groclinu ma wzrosnąć o 13 proc. W następnym kontrakty pomogą zwiększyć zarobek o jedną trzecią.
Inter Groclin Auto, wiodący w Europie dostawca tapicerki samochodowej, osiągnął w 2003 r. 473 mln zł i zarobił na czysto 34,4 mln zł, o ponad 17 proc. więcej niż rok wcześniej.
Teraz spokojniej
Zarówno pod względem sprzedaży, jak i zysku Groclin minimalnie przekroczył publikowane szacunki.
— Podane wyniki nie są niespodzianką. Zarząd jeszcze w styczniu potwierdzał wykonanie prognoz — komentuje Krzysztof Socha, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.
Jego zdaniem, zyski wielkopolskiej spółki będą dalej rosły, choć w tym roku ich dynamika nieco się obniży.
— Groclin podpisał ostatnio kilka dużych kontraktów wartości 1,1 mld zł na dostawy dla Smarta, Mitsubishi oraz BMW. W tym roku jednak ruszy jedna z umów, reszta później — tłumaczy Krzysztof Socha.
Zysku zapewne nie wykaże w tym roku ukraińska fabryka, która ma zostać uruchomiona w maju. Dlatego analityk spodziewa się, że grupa zamknie go 39 mln zł zysku netto.
Potem przyspieszenie
Już w 2005 r. zysk Groclinu powinien podskoczyć przynajmniej o jedną trzecią, osiągając 52 mln zł. To efekt uruchomienia już podpisanych kontraktów, a także podpisania nowych.
— W tym roku w Europie spodziewane są nowe zamówienia od firm samochodowych. Groclin będzie miał jeszcze niewykorzystane moce produkcyjne na Ukrainie — twierdzi analityk DM BZ WBK.
Zyski spółki coraz bardziej zależą od wyników klubu piłkarskiego. Jeśli piłkarze pokonają zespół Bordeaux w Pucharze UEFA, to grupa zarobi więcej (podobnie jak przy korzystnej sprzedaży zawodników). Mecz z Francuzami dzisiaj, rewanż za tydzień.