Przyjazne podatki? - sprzeczne z naturą

Mirosław Gronicki, urzędujący minister finansów, jest żywym dowodem na to, że zbyt literalne stosowanie się do mądrości ludowych, zapominanie, że zawsze zawierają one jakąś przenośnię, może zaprowadzić prosto w maliny. Jest bowiem takie przysłowie, że „jak nająłeś się za psa — szczekaj jak pies”. Gronicki, znany i uznany ekonomista, wynajął się na ministra finansów. I już jako urzędowa osoba był łaskaw powiedzieć, a agencje prasowe podchwyciły, że „system podatkowy przede wszystkim powinien karać konsumpcję, a nagradzać oszczędności”. Nie ukrywam, że po przeczytaniu tej niebywale odkrywczej myśli ścierpła mi skóra i zwątpiłem, sam już nie wiem w co? W teorię ekonomii, znane mi funkcje podatków, czy — strach pomyśleć — w stan umysłu ministra Gronickiego, a może tylko skrótowość niefortunnej wypowiedzi.

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 7,90 zł / miesiąc
przez pierwsze 3 miesiące
Chcesz nas lepiej poznać? Wypróbuj dostęp do pb.pl przez trzy miesiące w promocyjnej cenie!
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ