Przypadek BSE, zwanej popularnie chorobą szalonych krów, wykryto w Wielkopolsce u krowy pochodzącej z hodowli w gminie Kamieniec w powiecie grodziskim. Diagnozę potwierdził Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach - poinformował w piątek PAP powiatowy inspektor weterynaryjny w Grodzisku Wlkp. Marek Kinecki.
Zapewnił, że zarażone mięso nie dostało się do obrotu handlowego. Chorobę stwierdzono podczas badań poubojowych w Międzywojewódzkiej Pracowni Diagnostyki BSE w Lesznie.
W piątek hodowlą, z której pochodziła zarażona krowa, zajęła się inspekcja weterynaryjna. Ustali, czy w stadzie znajdują się inne zwierzęta, które mogły zarazić się białkiem prionowym, uznawanym za czynnik przenoszenia BSE (gąbczastej encefalopatii bydła).
Jak wyjaśnił Kinecki, przede wszystkim trzeba sprawdzić czy w żywieniu stada stosowano mączki mięsno-kostne. Do zarażenia bydła BSE dochodzi po zjedzeniu przez nie białka prionowego z paszą. Od kilku lat w Polsce zabronione jest karmienie bydła takimi mączkami, a od 2003 roku zakazem karmienia białkami pochodzenia zwierzęcego objęto już wszystkie zwierzęta.
Po zbadaniu stada, z którego pochodzi zarażona krowa zapadnie decyzja czy i ile sztuk trzeba będzie wybić.
W ubiegłym roku w leszczyńskiej Międzywojewódzkiej Pracowni Diagnostyki BSE - jak poinformowała doktor Maria Kozak z tej placówki - wykryto trzy przypadki choroby szalonych krów.
BSE po raz pierwszy rozpoznano w Wielkiej Brytanii w 1986 roku. W Polsce pierwszy przypadek tej choroby wykryto w maju 2002 roku podczas rutynowych badań bydła w laboratorium Zakładu Higieny Weterynaryjnej w Krakowie.