Przypływ optymizmu ogarnął Wall Street

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-09-24 16:00

Wreszcie solidne dane makro zachęciły inwestorów do kupna akcji.

W pierwszych minutach handlu wszystkie główne indeksy nowojorskiego parkietu solidarnie zwyżkowały o 1,6 proc.

Zamówienia na dobra trwałego użytku z wyłączeniem środków transportu wzrosły dwa razy bardziej od prognoz. Zamówienia zwiększyły się w sierpniu o 2 proc. po tym, jak w lipcu spadły o 3,7 proc. Choć reakcja rynku była niemal euforyczna, w tej beczce miodu jest łyżka dziegciu. Zamówienia na dobra trwałego użytku ogółem spadły o 1,3 proc., bardziej od prognoz sugerujących 1,0 – proc. spadek.

Już wcześniej nastroje na rynku były niezłe, a to za sprawą publikacji wskaźnika monachijskiego instytutu Ifo. Indeks nastrojów wśród niemieckich menedżerów wzrósł we wrześniu z 106,7 do 106,8 pkt. Analitycy oczekiwali spadku wskaźnika do 106,4 pkt.

O godzinie 16.00 publikowane są dane o sprzedaży nowych domów. Jednak kluczowe może być przemówienie, jakie po sesji wygłosi Ben Bernanke. Inwestorzy będą próbowali wnioskować z niego o dalszych posunięciach mających na celu wspieranie wzrostu gospodarczego. To właśnie w coraz bardziej realnej perspektywie dalszego poluzowania ilościowego polityki pieniężnej duża część komentatorów upatruje przyczyn wrześniowej mini-hossy.

W górę rynek ciągną notowania Nike, które w pierwszych minutach handlu zwyżkują o ponad 4 proc.. Rynek zaskoczyły wyniki odzieżowego giganta. Zamówienia pochodzące z Chin wzrosły o 25 proc.