Jak wiemy, DHL, gigant w branży kurierskiej, testuje drony do dostarczania przesyłek. Podniebne roboty mogłyby pomóc w miejscach, w których człowiek nie daje sobie rady. Na razie w ramach testów dron przetransportował paczkę z apteki w Bonn do siedziby DHL po drugiej stronie Renu. Podczas debiutanckiego lotu wzniósł się na 50 m i przebył trasę długości 1 km. Zajęło mu to 2 minuty. Robot był zdalnie sterowany przez pracowników DHL, ale można także zaprogramować jego lot do określonego miejsca przy użyciu GPS. Taka jest przyszłość, zważywszy, że podobne rozwiązanie sprawdzała niedawno firma Amazon. Chce ona wprowadzić nowe rozwiązanie na rynek w ciągu pięciu lat.
Z kolei inna światowa firma usunęła ze wszystkich samolotów swojej floty papierowe zestawy dokumentów, które łącznie ważą 32 tony. Firma przekazała swoim pilotom 4300 iPadów, aby udostępnić im wszelkie niezbędne informacje na ekranach tych urządzeń. Dzięki temu załoga dysponuje dostępem do informacji w postaci cyfrowej nie tylko za pośrednictwem komputerów na pokładzie samolotu. W tym przypadku może chodzić nie tylko o bezpośrednie oszczędności. Moim zdaniem, możliwe jest działanie firm kurierskich, wykorzystujących jedynie smartfony i/lub tablety. Nie trzeba nikomu udowadniać, że koszt tych urządzeń (z których i tak w innych celach korzystają kurierzy) jest niższy od stosowanych obecnie skanerów PDT. Funkcjonalności skanerów nie da się natomiast porównać z funkcjonalnością żadnego smartfona. Jest ona oczywiście mniejsza.
Co powstrzymuje zatem firmy przed wykorzystaniem smartfonów w codziennej działalności kurierskiej? Czy można nimi zastąpić skanery PDT? Odpowiedź jest prosta — chodzi o system i oprogramowanie. Zbudowanie i wdrożenie systemu zarządzającego firmą kurierską oraz aplikacji, umożliwiającej zastąpienie skanerów lepszymi urządzeniami mobilnymi, nie jest ani łatwe, ani tanie. W efekcie jest jednak rozwiązaniem nie tylko opłacalnym, ale wręcz koniecznym dla największych graczy na naszym rynku.
O efektywności dobrego i niezawodnego systemu operacyjnego i tak ostatecznie przekonują się klienci firm kurierskich. To dzięki oprogramowaniu mogą śledzić swoją przesyłkę, skutecznie dochodzić reklamacji i rozliczać pobrania bez zbędnej zwłoki. Z drugiej strony — wiadomo, że im więcej danych zbiera i przetwarza system, tym więcej informacji firma może pozyskać o klientach, ich działaniach, tendencjach i przyzwyczajeniach. Wszyscy wiemy, jak cenne są to informacje i w jak dużym stopniu wpływają na działanie kurierów. Pozwalają planować, zwiększać lub zmniejszać moce przerobowe, a w szczególności przewidywać szczyty, jak chociażby przedświąteczny. Co więcej, sprawny system pozwala zarządzać firmą w wyjątkowo krytycznych sytuacjach.
KRZYSZTOF KĘDZIERSKI
Amur Software