Przyszłość gier to smartfony

MAG
opublikowano: 21-05-2015, 17:17

W ciągu cztery lata na świecie przybędzie 600 mln graczy. Większość z nich będzie grała na tabletach lub smartfonach.

Główną siłą napędową globalnego rynku gier komputerowych jest szybko rosnąca liczba graczy. Obecnie jest ona szacowana na ok. 1,7 mld osób i w ciągu najbliższych czterech lat zwiększy się o kolejne 600 mln osób. Dlatego jednym z głównych tematów pierwszego dnia Digital Dragons - krakowskiego spotkania branży gier komputerowych - było znalezienie sposobu na dotarcie do wchodzących na rynek graczy.

Wniosek jest jeden: przyszłość granie leży w grach mobilnych. To one będą w najbliższych latach przyciągały do siebie nowych graczy.

- Czeka nas szybki rozwój casualowego grania na urządzeniach mobilnych. Ludzie będą sięgali po tę rozrywkę wtedy, kiedy będą mieli chwilę wolnego czasu, na przykład podczas podróży metrem czy podczas oczekiwania na autobus - uważa Nette Emanuel, która odpowiada za rozwój biznesu w Bigpoint - jedyn z globalnych liderów rynku gier on-line.

Według niej, branża powinna w szczególności interesować się tym co będzie się działo w Europie Środkowo-Wschodniej oraz na Dalekim Wschodzie. To w tych regionach świata szybko będzie przybywali nowi gracze. Zwiększą sie także ich wydatki na gry. W efekcie w ciągu kilku lat rynki rozwijające się przegonią pod względem wartości takie bastiony branży growej jak USA, Europa Zachodnia czy Japonia. 

Caglar Eger, który odpowiada za emerging market w Goodgame Studios (firma jest znana z takich tytułów jak "Big Farm" czy "Goodgames Empire"), zwraca uwagę na Amerykę Łacińska. W jego opinii takie państwa jak Argentyna czy Brazylia to olbrzymie rynki z dużym potencjałem rozwoju. Właściwie jedynym nierozwojowym obszarem dla branży growej jest obecnie Afryka.

Szybki wzrost graczy, którzy korzystają z platform mobilnych, zmieni samo oblicze grania. Ross Sleight, członek zarządu firmy z branży mobilnej Somo, twierdzi, że czas gry nie będzie już liczony w minutach, ale w sekundach. Będzie to olbrzymie wyzwanie dla producentów gier mobilnych, którzy udostępniają swoje produkty w modelu free-to-play. Samo ściągnięcie gry jest darmowe, a przychody generuje wewnętrzny sklepik z dodatkowymi opcjami dla gracza lub wyświetlanie reklam. 

Branże czekają także wyzwania technologiczne. Najpoważniejszym z nich będzie rozwój gier multiplatformowych. Obecnie gry są tworzone na jedną platformę. Przyszłość leży w stworzeniu graczom możliwości grania na kilku urządzeniach w ten sam tytuł.

- Rozgrywkę będę mógł rozpocząć na tablecie podczas podróży komunikacją publiczną, by kontynuować ją na konsoli lub komputerze w domu - tłumacz Igor Khachaturyan, szef marketingu w rosyjskim producencie gier Gaijin. 

Według niego, Gaijin przygotowuje się do wprowadzenia na rynek mobilnej wersji swojego wielkiego hitu "War Thunder", która ma właśnie umożliwiać wieloplatformową rozgrywkę.

Kolejną technologią, która może odmienić branżę gier jest wirtualna rzeczywistość (VR). Takie firmy jak Samsung czy Occulus wprowadzają na rynku gogle VR, które lada dzień mogą być nową platformą do grania. Pierwsi deweloperzy zaczynają się interesować tworzeniem gier na gogle. Wśród nich jest polska firma The Farm 51.   

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu