Arteria jest firmą o wyjątkowym profilu, oferującą outsourcing sprzedaży. Spółka wspiera na zlecenie proces sprzedaży oraz podejmuje działania marketingowe z wykorzystaniem nowoczesnych technologii i narzędzi komunikacji, jak call center, strony internetowe, bazy danych i narzędzia e-commerce. W przypadku Arterii outsourcing polega na zdefiniowaniu strategii, tworzeniu modeli zarządzania sprzedażą, doradztwie strategicznym w obszarze sprzedaży czy zarządzaniu relacjami z klientami.
Główni odbiorcy usług świadczonych przez Arterię należą do dwóch sektorów — finansowego (banki, ubezpieczyciele) oraz wydawniczego (wydawnictwa biznesowe i konsumenckie). Ponieważ instytucje finansowe cechuje wysoka skłonność do realizacji nowatorskich przedsięwzięć z obszaru outsourcingu i wsparcia sprzedaży, spółka planuje szybki rozwój usług właśnie w sektorze finansowym. Obecnie firma świadczy w tym sektorze niemal pełny zestaw swoich usług (oprócz telesprzedaży). Realizuje między innymi projekty aktywizacji terenowych sił sprzedaży oraz zajmuje się administracją relacjami z klientami. Z kolei na rynku wydawniczym koncentruje się przede wszystkim na telesprzedaży. Współpraca z klientami z tego sektora rozwija się bardzo dobrze. Rezultatem jest systematyczny wzrost przychodów Arterii, osiąganych w kooperacji z Wydawnictwem Wiedza i Praktyka oraz innymi firmami z branży wydawniczej. W strukturze sprzedaży w I półroczu 2006 przychody z branży wydawniczej wzrosły o 166 proc., do 2,7 mln zł. Podobną dynamiką charakteryzowały się przychody z branży finansowej, które w I półroczu wyniosły 2,3 mln zł.
Z emisji akcji zamierza uzyskać około 14 mln zł, które przeznaczy na inwestycje. Firma chce rozbudować call center, czyli zwiększyć liczbę stanowisk z 200 do 300. Chce także stworzyć wyspecjalizowane call center, świadczące usługi o charakterze wielojęzycznym. Ponadto — zgodnie z przyjętą strategią — Arteria ma rozwijać działalność e-commerce i rozszerzy świadczenie usług związanych z zarządzaniem, zdobywaniem i oferowaniem baz danych przyszłych klientów różnym instytucjom. Sposobem mają być przejęcia firm. Będą to usługi komplementarne do obecnie świadczonych, które poprawią istotnie zyskowność i podniosą konkurencyjność spółki.
Ze względu na dość krótką działalność Arteria jest w okresie dynamicznego rozwoju. Charakteryzuje się dynamicznym wzrostem przychodów. W pierwszej połowie 2006 r. wzrosły one o 118 proc. i były praktycznie na tym samym poziomie, jak w całym 2005 r. Tempo wzrostu kosztów w tym okresie było wolniejsze (89 proc.). Tak znaczną dynamikę osiągnęła dzięki rozwojowi bogatej oferty dostosowanej do indywidualnych potrzeb klientów. Ponadto w 2006 r. wzrosła wartość zleceń wykonywanych dla dotychczasowych klientów. W 2005 r. wykazała stratę, zarówno na poziomie operacyjnym (326 tys. zł), jak i netto (315 tys. zł). Musiała ponieść koszty związane z uruchomieniem działalności oraz z finansowaniem gwałtownego wzrostu. W początkowym etapie posiłkowała się finansowaniem zewnętrznym i podwykonawcami. Wiązało się to z akceptacją niższych marż, co było główną przyczyną straty na koniec roku. Pod koniec 2005 r. Arteria zaczęła ograniczać korzystanie z usług podwykonawców i rozpoczęła intensywną rozbudowę call center oraz znacznie zwiększyła zatrudnienie pracowników operacyjnych. Ta strategia przyniosła już rezultaty w I kwartale 2006 r. Spółka wykazała zysk operacyjny 1 mln zł, a zysk netto — ponad 780 tys. zł.
Mimo coraz lepszych wyników, inwestycja w walory Arterii obarczona jest pewnym ryzykiem. Profil działalności firmy wymaga zwiększonych nakładów kapitałowych i innych kosztów związanych z badaniami, rozwojem, a także sprzedażą i marketingiem nowych produktów i usług. Pojawia się ryzyko, że spółka nie trafi w potrzeby klientów. Mogą też pojawić się nowsze technologie, co sprawi, że te stosowane dotychczas przez Arterię staną się nieprzydatne. Ponadto działalność spółki opiera się na nowoczesnej infrastrukturze teleinformatycznej. Gdyby uległa awarii, odbiłoby się to niekorzystnie zarówno na wynikach, jak i na postrzeganiu firmy przez zleceniodawców. Inwestorów może także niepokoić to, że jeden z członków zarządu prowadzi działalność, która może być postrzegana jako konkurencja dla Arterii. Zarząd spółki po emisji akcji zachowa większość głosów na WZA (74,85 proc.).
Akcje Arterii wyceniliśmy metodą DCF na 15,36 zł, czyli w granicach widełek. Przyjęty przez nas model wyceny oparliśmy na bardzo korzystnych założeniach. Prognozujemy, że w 2006 r. jej przychody wzrosną o 66 proc., a w okresie do nieskończoności o 5,80 proc. Firma nie powinna mieć także problemów na poziomie operacyjnym. Prognozowany przez nas wzrost marż (z 12,9 proc. w 2006 r. do 25,4 proc. do nieskończoności) wskazuje na coraz lepszą jakość działalności operacyjnej i kontrolę kosztów operacyjnych. Spółce będzie jednak trudno kontynuować wzrosty w tak szybkim tempie jak dotychczas. Tylko prognozowany gwałtowny wzrost usprawiedliwia tak wysoką cenę emisyjną. W naszej wycenie nie uwzględniamy przyszłych inwestycji spółki, bo korzyści z nich wynikające są obecnie trudne do oszacowania. Warto zwrócić uwagę, że wycena obarczona jest znacznym ryzykiem ze względu na brak historii firmy. Perspektywiczna branża, dynamiczny wzrost dotychczasowych przychodów i zysków oraz ambitne plany inwestycyjne pokazują, że zainteresowanie inwestorów walorami spółki może być duże. A to przełoży się na wzrost notowań. Ograniczeniem dla inwestorów powinna być dość wysoka cena emisyjna.