Przyszłość.pl kontra Polska przyszłości

Jacek ZalewskiJacek Zalewski
opublikowano: 2026-08-31 06:00

Do udziału w evencie na plaży w Juracie wybrani zostali młodzi swojacy, którzy już zdążyli rok temu zagłosować na Karola Nawrockiego albo zadeklarowali to na przyszłość.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Kończący się sierpień był urlopową kanikułą, przy czym w centrali Unii Europejskiej całkowitą, natomiast u nas częściową ze względu na różne historyczne rocznice. W tym roku współczesnych wakacyjnych atrakcji politycznych było jednak w Polsce aż nadto, chociażby w ostatnich dniach ostra konfrontacja związana z Zondacrypto. W finale wakacji rozegrała się zaś wizerunkowa rywalizacja eventów zorientowanych przyszłościowo. W kompleksie Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego nad Jeziorem Kortowskim w Olsztynie odbyła się piąta edycja Campusu Polska Przyszłości, organizowanego od 2021 r. przez Rafała Trzaskowskiego. Jego ubiegłoroczny rywal i minimalny zwycięzca wyborów Karol Nawrocki w odpowiedzi zorganizował w ten sam weekend na zamkniętej plaży prezydenckiego ośrodka wypoczynkowego w Juracie konkurencyjną zbiórkę Przyszłość.pl. Dla porządku trzeba jeszcze wspomnieć, że w Sulejowie odbył się weekendowy zjazd klubów „Gazety Polskiej” zorientowany bardzo silnie na promowanie PiS – części trwającej przy Jarosławie Kaczyńskim – gdzie ekranowo także przemówił Karol Nawrocki.

Oblicze polityczne trzech eventów było jednoznaczne, zatem arytmetycznie wyszło 2:1 dla prawej strony sceny. Ważniejsza oczywiście jest nie sama ta proporcja, lecz promieniowanie programowe i wizerunkowe, przekładające się w krótszym horyzoncie na sondaże wyborcze, zaś w dłuższym na przyszły wynik w urnach. Do wyłonienia Sejmu i Senatu na kolejną kadencję pozostaje jeszcze ponad 13 miesięcy, wybory odbędą się najprawdopodobniej 17 października 2027 r., czyli w niedzielę najwcześniejszą możliwą konstytucyjnie, chociaż teoretycznie możliwa jest następna 24.10. Czasu zatem pozostaje jeszcze niby sporo, ale już rozsyłane są wici.

Zbiórki w Kortowie i Sulejowie były już któreś tam, z definicji zorientowane są jednoznacznie programowo i politycznie. Generalnie nie różniły się wiele od powtarzalnych konwentykli stricte partyjnych zarówno KO, jak tez PiS. Notabene kampus w Kortowie w ubiegłym roku miał przerwę, ponieważ Rafał Trzaskowski nie mógł się podnieść psychicznie po szoku porażki prezydenckiej – faktycznie, jaką jasną przyszłość byłby w stanie zarysować kilkanaście dni po przysiędze Karola Nawrockiego? Po rocznej karencji nastąpiło jednak odbicie, wśród prelegentów brylowali m.in. premier Donald Tusk i marszałek Włodzimierz Czarzasty. Kampus wytyczał przyszłość oczywiście w perspektywie ponownego zwycięstwa rządzącego tzw. konsorcjum 15 października za rok, być może 17 października.

Najciekawszym eventem weekendu była jednak nowatorska zbiórka na plaży w Juracie. Urzędujący prezydent postanowił pierwszy raz w dziejach III RP wpuścić tłum gości zewnętrznych do jego hermetycznie zamkniętego ośrodka, położonego w granicach miasta Hel. Maksymalną pojemność zgromadzenia obliczono na 800 osób, wiek młodzieży ustalono w granicach 18-26 lat, zaś ze względów logistyczno-ochronnych udostępniono na debaty i koncerty jedynie plażę nad Zatoką Pucką, bez wstępu uczestników do wyizolowanej części ośrodka. Notabene uczestnicy nie spędzili nocy 29/30 sierpnia w jakimś miasteczku namiotowym na miejscu, w oba dni dowożeni byli wynajętymi przez kancelarię prezydencką turystycznymi katamaranami przez zatokę z Gdańska do Helu. Specyficznym wątkiem niecodziennego eventu była rekrutacja uczestników. Chętnych, którzy wypełnili internetowy formularz zgłoszeniowy, było mniej więcej 2 tys. Najbardziej uczciwe byłoby zatem transparentne losowanie, ale wytyczne Karola Nawrockiego były zupełnie inne – jego kanceliści przeanalizowali uzasadnienia, czemu kandydaci zgłosili chęć udziału w niecodziennym spotkaniu. Wybrani zostali młodzi swojacy, którzy już zdążyli rok temu zagłosować na Karola Nawrockiego albo zadeklarowali to na przyszłość. W ich uzasadnieniach raczej nie znajdowała się argumentacja, że największą atrakcją jest możliwość bezpośredniego wysłuchania z bliska na plaży koncertu niejakiego Skolima…

Karol Nawrocki powtórzył wobec młodzieżowego audytorium swoje znane prawdy na temat jego nieustającej konfrontacji z rządem. Całkiem niedawno, 6 sierpnia, z grubsza to samo wygłoszone zostało podczas nadętych obchodów pierwszej rocznicy rozpoczęcia się kadencji. Prezydent uznał jednak, że każdy żywy nośnik jego przekazu się liczy, zaś młodzież wyselekcjonowana na plażę w Juracie raczej nie była obecna na dziedzińcu pałacu w Warszawie. W związku z tym wypada uznać, że myślą przewodnią eventu 29-30 sierpnia w ośrodku wypoczynkowym na Mierzei Helskiej jest marzenie Karola Nawrockiego o zbudowaniu szerokiej młodzieżówki przyprezydenckiej – na obraz i podobieństwo funkcjonujących młodzieżówek stricte partyjnych. Notabene już 16 października 2025 r. powołał przy swoim majestacie sformalizowaną 40-osobową Radę Młodzieży, ale ten twór pałacowy ma trochę inne cele. Szeroka wersja plażowa ma być skuteczniejsza, w związku z tym w 2027 r. projekt Przyszłość.pl ma się rozrosnąć z 800 uczestników do co najmniej 3 tys. Kanceliści już zaczynają myśleć o lokalizacji, w której taki znacznie większy, ale nadal zamknięty event dla pełnoletniej – czyli już głosującej – młodzieży mógłby się pomieścić. W tej większej formule odbędzie się na pewno, albowiem poprzedzi bezpośrednio październikowe wybory parlamentarne, które według idei Karola Nawrockiego muszą zakończyć wreszcie premierostwo Donalda Tuska.