PSB: Wyrok UOKiK-u to groźny precedens

ANP
opublikowano: 2009-10-09 12:24

Według Polskich Składów Budowlanych, sieci hurtowni materiałów budowlanych zrzeszającej ponad 250 firm, kara nałożona przez UOKiK na grupę jest niezgodna z prawem.

"Wyrok urzędu oraz podtrzymanie go przez sąd I instancji to groźny precedens. Negocjujemy warunki bonusowe z każdym z 420 przypadkach. Wychodzi na to, że łamiemy prawo w każdym z nich. Jeśli UOKiK chciałby być konsekwentny, powinien prześwietlić wszystkie nasze. We wszystkich krajach każda grupa zakupowo-sprzedażowa negocjuje ceny dla swoich akcjonariuszy” – powiedział na konferencji Bogdan Panhirsz, dyrektor zarządu PSB.


28 października przed warszawskim sądem apelacyjnym odbędzie się rozprawa, która ma przynieść rozstrzygnięcie trwającej od kilku lat sprawie domniemanej zmowy cenowej między grupą Polskie Składy Budowlane (PSB), siecią hurtowni materiałów budowlanych zrzeszającą ponad 250 firm, a Zakładem Tworzyw Sztucznych Gamrat, specjalizującym się w produkcji systemów rynnowych. PSB walczy o uniknięcie kary opiewającej na 7,98 mln zł.

„Kara jest nałożona niezgodnie z prawem, bo sąd nie uwzględnił specyfiki działalności grupy sprzedażowo-zakupowej. Poza tym, oskarżono nas o zmowę cenową, która miałyby polegać na ograniczaniu konkurencji na rynku końcowym. Grupa PSB takich ustaleń nie robi” – powiedział Bogdan Panhirsz.

Postępowanie antymonopolowe, które prowadził UOKiK w tej sprawie wykazało, że nielegalne porozumienie zawarło pięciu przedsiębiorców działających na rynku sprzedaży rynien – Zakład Tworzyw Sztucznych Gamrat, Przedsiębiorstwo Produkcyjno Handlowo Usługowe Gamart, Śląskie Centrum Handlowe PVC Gamrat, Budmech, oraz Grupa Polskie Składy Budowlane. Inicjatorem zakazanego prawem porozumienia był ZTS Gamrat - producent systemów rynnowych, który w maju 2001 roku zawarł porozumienie z czterema dystrybutorami ustalając ceny sprzedaży oferowanych towarów. W umowach lub aneksach do nich uzgodniono maksymalną wysokość rabatu, do dalszej odsprzedaży uzależnionego m.in. od miesięcznej wielkości zakupów. Inicjator porozumienia przewidział sankcje za nieprzestrzeganie wyznaczonego limitu. Ponadto zastrzegł sobie możliwość kontroli uczestników porozumienia poprzez prawo wglądu do wystawianych przez nich faktur. Zdaniem urzędu antymonopolowego, stosowanie systemu rabatów oznaczało w rzeczywistości ustalenie ceny minimalnej produktu, poniżej której nie mogli zejść sprzedawcy.

Więcej na ten temat w poniedziałkowym „Pulsie Biznesu”

None
None