Polskie Stowarzyszenie Budowniczych Domów (PSBD) chce podpisania formalnej międzyrządowej umowy, która pozwoliłaby na wzajemną wymianę usług budowlanych między firmami polskimi i ukraińskimi.
Zdaniem dyrektora Jarosława Mąki z Ministerstwa Gospodarki, podpisanie takiego dokumentu mogło by zostać sfinalizowane w ciągu roku, "a może nieco wcześniej".
Jak powiedział w środę prezes PSBD Adam Szewczyk, "w Polsce nie ma bezrobocia w branży budowlanej"
"Już teraz, tylko na warszawskim rynku budowlanym brakuje ok. 3 tysięcy pracowników. W momencie kiedy Polska zacznie absorbować miliony euro na realizację projektów unijnych będziemy mieli problem ze znalezieniem ludzi do wykonania tych prac" - powiedział PAP Adam Szewczyk.
Przyczyn braku fachowców z branży budowlanej jest - zdaniem członków PSBD - kilka. Po pierwsze, wielu polskich fachowców pracuje na zachodnioeuropejskich budowach, gdzie nadal mogą zarobić więcej niż w kraju. Po drugie, po zniknięciu budowlanego szkolnictwa zawodowego brakuje młodych fachowców, po trzecie - wielu budowlańców rejestruje się w urzędzie pracy, a faktycznie pracuje na czarno.
Tę sytuację - zdaniem PSBD - mogłoby poprawić sformalizowanie i ucywilizowanie stanu faktycznego, bowiem na polskich budowach pracuje wielu fachowców z Ukrainy; sytuację można więc poprawić poprzez podpisanie umowy, która regulowałaby kwestie współpracy między polskimi a ukraińskimi firmami.
Jak podkreślił Szewczyk - "taka umowa musiałaby mieć wyłącznie gospodarczy charakter". Jego zdaniem, byłoby to ważne dla ukraińskich firm, które wykonując prace w Polsce, byłyby na rynku unijnym, a ich pracownicy zarabialiby więcej niż w swoim kraju. Polskie firmy, posiadając ukraińskie firmy partnerskie (lub spółki-córki czy ukraińskie oddziały) zyskałyby dostęp do 60-milionowego rynku ukraińskiego, na lepszych niż dotąd zasadach.