E-internets wygrało przetarg na częstotliwości 3,6-3,8 GHz. Wśród zwycięzców jest też PTC, której plany dotyczą szerokopasmowego internetu i VOIP.
Nieznana spółka z Częstochowy, E-internets, wygrała ogłoszony przez Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) przetarg na częstotliwości 3,6-3,8 GHz przeznaczone na bezprzewodowy dostęp abonencki w stacjonarnych sieciach telekomunikacyjnych. Zwycięzca przebił dwóch konkurentów (trzeci, fundusz Innova Capital, wycofał się z przetargu), Naukową i Akademicką Sieć Komputerową (NASK) i Polską Telefonię Cyfrową (PTC), operatora sieci Era i Heyah, oferując ponad dwukrotnie wyższą cenę za rezerwację częstotliwości. Podobnie jak pozostali E-internets wystąpiło o zarezerwowanie czterech dupleksowych kanałów po 3,5 MHz, oferując za każdy po 1,4 mln zł. Ponieważ w warunkach przetargu kryterium cenowemu przypisano najwyższą wagę, nieznana spółka wygrała mimo uzyskania najsłabszych not m.in. za „kwalifikacje oferenta w zakresie działalności telekomunikacyjnej”, „zdolność ekonomiczno-finansową”, a także techniczną i ekonomiczną wartość oferty.
Abonent wyłączony
URTiP zapewnia, że zwycięzca, który tylko za rezerwację częstotliwości musi zapłacić 5,6 mln zł (a trzeba jeszcze zbudować infrastrukturę), jest wiarygodny finansowo. Z udostępnionych przez regulatora danych wynika, że E-internets zostało wpisane do KRS 18 marca 2004 r. jako spółka z o.o. należąca (po połowie) do Dariusza Góreckiego i Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Usługowego Reminex. I tu ślad się urywa, bo o E-internets (o ironio!) nie ma informacji w internecie, a próba kontaktu ze spółką pod podanym w KRS numerem telefonu w Częstochowie spełzła na niczym (abonent czasowo wyłączony).
E-internets, podobnie jak konkurenci, chce wykorzystywać zarezerwowane kanały do świadczenia usług szerokoposmowego dostępu do internetu oraz transmisji danych. Takie same plany, jak wynika z treści oferty, ma PTC (operator wspomina w niej też o usługach VOIP, polegających na transmisji głosu w postaci plików komputerowych). Obecny na wczorajszej konferencji URTiP Maciej Rogalski, zastępca dyrektora generalnego PTC, nie chciał ujawnić szczegółów. Jednak z informacji regulatora wynika, że trzej oferenci zadeklarowali podłączenie w ciągu pięciu lat od kilku do kilkuset tysięcy klientów. Na podstawie skali ich dotychczasowej działalności można wnioskować, że najambitniejsze były deklaracje PTC.
Przegrany wygrany
Trzeci uczestnik przetargu, NASK, znalazł się w kłopotliwej sytuacji. Do podziału było tylko 10 kanałów, co oznacza, że dla firmy, która zajęła trzecie miejsce, pozostały dwa. Niewykluczone, że NASK, który tylko o włos przegrał z PTC, odwoła się od tego rozstrzygnięcia, bo zadecydowały o nim kryteria subiektywne, a nie cena. Taką ewentualność sygnalizowała obecna na konferencji przedstawicielka firmy.