PTC wygrała z GIODO spór o dane klientów

Joanna Barańska
opublikowano: 2005-06-24 00:00

Operator telefonii może żądać od klienta szczegółowych danych. Klient może się na to nie zgodzić, ale wtedy nie będzie umowy.

Takie wnioski można wyciągnąć z czwartkowego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Warszawie w sprawie Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) kontra generalny inspektor ochrony danych osobowych (GIODO). Według GIODO, PTC operator sieci komórkowej Era, żądał zbyt wielu danych osobowych klientów przy podpisywaniu umów na świadczenie usług. Były to — oprócz imienia, nazwiska, adresu i numeru PESEL — także wizerunek, rysopis, poprzednie adresy, dane dzieci, dane ubezpieczeniowe. PTC pozyskiwała je przez kserowanie dowodów osobistych, paszportów, legitymacji studenckich, a nawet legitymacji ubezpieczeniowych potencjalnych klientów. Bez podania tych danych odmawiano klientom zawarcia umowy.

Z powodu zbyt szerokiego zakresu pozyskiwanych informacji GIODO odmówił zarejestrowania zbioru danych abonentów Ery. PTC odwołała się do WSA, a ten w czwartek wydał precedensowy wyrok. Stwierdził w nim, że pozyskiwania danych przez operatorów telefonii nie można rozpatrywać w kontekście ustawy o ochronie danych osobowych, która zabrania zbierania danych w zakresie szerszym niż konieczny dla działalności.

— Tutaj prawo telekomunikacyjne stanowi lex specialis wobec ustawy i wyłącza ją — oświadczyła sędzia Anna Mierzejewska.

Prawo telekomunikacyjne zaś, w rozdziale o tajemnicy telekomunikacyjnej, nie tworzy zamkniętego katalogu danych, których wolno żądać operatorowi. Zdaniem WSA, ten zatem może się domagać takich danych, jakich tylko zapragnie.

— Analizując przepisy, sąd doszedł do wniosku, że intencją ustawodawcy jest rozszerzanie tego katalogu — stwierdziła sędzia Anna Mierzejewska.

Dodała, że żądania operatora mają spełniać tylko dwie przesłanki: dane muszą być związane ze świadczoną usługą i muszą być zdobyte za zgodą klienta.

— Dane są potrzebne do windykacji. Mamy 130 tys. abonentów, którzy nie płacą i nie można ich zidentyfikować — uważa mec. Marek Wierzbowski, pełnomocnik PTC.

Mecenas Piotr Wójcik, radca prawny GIODO, nie wyklucza złożenia kasacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego.