PTE HMC: konflikt ze związkami
Pracownicy sieci sprzedaży zarzucają towarzystwu niepłacenie wynagrodzeń
BEZ KLIENTÓW: Erwin Plichciński, wiceprezes PTE HMC, twierdzi, że zwolnione zostały jedynie osoby, które przez 3-4 miesiące nie zawarły żadnych umów z klientami. fot. Borys Skrzyński
Pracownicy zatrudnieni w sieci sprzedaży PTE HMC, które zarządza OFE Rodzina, nie otrzymują wynagrodzeń. Pierwsze sprawy trafiły już do sądu pracy. Zarząd towarzystwa twierdzi, że wszystko jest zgodne z prawem.
Akwizytorzy PTE HMC zarzucają firmie, że albo nie są im wypłacane pensje i prowizje za podpisane umowy, albo są one regulowane z kilkutygodniowym poślizgiem. Ich zdaniem, zaległości wobec pracowników sięgają od kilkudziesięciu do kilku tysięcy złotych (np. dyrektor sieci z Katowic czeka na 5,5 tys. zł) . Wstrzymanie wypłat może dotyczyć nawet kilku tysięcy pracowników w całej Polsce. Tylko na samym Śląsku problem ten dotknął około 600 osób. Kilkanaście spraw trafiło już do sądów pracy.
— Aby rozpocząć akwizycję dla OFE Rodzina, który oferował wysoką prowizję, część akwizytorów musiała się przerejestrować z innego funduszu. Towarzystwo nie ze wszystkimi jednak zawarło umowy o pracę — tłumaczy jeden z pracowników z Katowic.
Erwin Plichciński, wiceprezes PTE HMC, uważa, że każdą sprawę trzeba traktować indywidualnie.
— Przy podpisywaniu umowy o pracę potrzeba wielu dokumentów, których pracownicy nie dostarczali. Wówczas nie mogliśmy wypłacać im stałej pensji — mówi wiceprezes.
PTE HMC zatrudnia ponad 5 tys. własnych akwizytorów i około 3 tys. zewnętrznych.
Po sprawiedliwość
OFE Rodzina oferowało prowizje sięgające 200 zł za umowę. Jak zapewnia Erwin Plichciński, w tym roku została ona zwiększona — nawet do 270 zł dla najlepszych akwizytorów. Pracownicy PTE narzekają jednak, że prowizje nie są wypłacane od grudnia.
— Wysłałem 227 umów członkowskich do centrali i wszystkie zostały zwrócone, bo cztery z nich zawierały błędy. My zdobywaliśmy członków, których fundusz odrzucał — mówi kolejny z pracowników PTE HMC.
Krzysztof Brzeziński, akwizytor z Katowic, dodaje, że deklaracje członkowskie przesyłane do centrali w Warszawie w ogóle nie były rozliczane. Często znikały i nie można ich było odnaleźć.
— Docierają do nas skargi różnego typu. Płacimy za umowy z tymi klientami, którzy zostali już zweryfikowani przez agenta transferowego i ZUS. Część umów była fałszywa i dotyczyła osób, które nigdy nie zapisywały się do nas lub w ogóle nie istniały — mówi wiceprezes Erwin Plichciński.
Dodaje, że ponad 500 wniosków zostało skierowanych do prokuratury.
Dzięki związkom
Pracownicy PTE HMC utworzyli dwa związki zawodowe — Solidarność i Ogólnopolski Związek Zawodowy PTE-Fundusz. Część pracowników tego ostatniego straciła pracę.
— Solidarności trochę się boją. Wszystkim kierownikom sprzedaży, należącym do naszego związku, wręczono wypowiedzenia. Uchroniłem się tymczasowo przed utratą pracy, ponieważ przebywam na zwolnieniu — mówi Krzysztof Brzeziński, członek OZZ PTE-Fundusz.