Rada PTU zgodziła się na sprzedaż połowy należących do spółki akcji Ciechu. Resztę zatrzyma na czarną godzinę. Ciech odetchnął.
Ważą się losy terminu publicznej emisji Ciechu. Chemiczna spółka chciałaby trafić na parkiet jeszcze w tym roku. Przygotowania musi więc zakończyć jak najszybciej. Tymczasem na drodze do giełdy stanął problem jej akcji własnych znajdujących się w posiadaniu spółek zależnych oraz akcji będących w posiadaniu Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego (PTU). Łącznie to ponad 20 proc. walorów. Wygląda jednak na to, że sprawa zmierza do szczęśliwego dla Ciechu finału.
Zielone światło
W piątek rada nadzorcza PTU zdecydowała o zbyciu akcji Ciechu.
— Sprzedaż posiadanego przez nas pakietu akcji tej spółki leży w interesie PTU i pozwoli nam szybko poprawić jego sytuację finansową. Wielkość sprzedawanego pakietu wynika z naszych obecnych potrzeb kapitałowych — wyjaśnia Grażyna Brocka, prezes PTU.
Towarzystwo dysponuje dokładnie 11,56 proc. walorów chemicznego potentata. Co ważne, nie chce pozbyć się ich wszystkich w momencie debiutu giełdowego Ciechu. Zgodnie z postanowieniem rady, w tym czasie na parkiet PTU skieruje tylko 6,58 proc. akcji. Ubezpieczyciel nie chce bowiem stracić na publicznej emisji Ciechu. Liczy na to, że później akcje chemicznej spółki sprzeda korzystniej. Kiedy? Tego nie podaje. Na decyzję władz PTU czeka Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP), które domaga się uporządkowania struktury właścicielskiej Ciechu przed jego upublicznieniem.
Zgodnie z wolą resortu, sposób rozwiązania tego problemu trzeba uwzględnić w prospekcie emisyjnym. Wtedy dopiero podpisze go Jacek Socha, minister skarbu.
Ostatnie słowo
MSP doszło już do porozumienia z Ciechem w sprawie sprzedaży wraz z nową emisją akcji własnych firmy należących do jej społek zależnych. Czy zaakceptuje stanowisko PTU? To się niebawem okaże. 28 września zajmie się sprawą resortowe kolegium. Ciech jest dobrej myśli.
— Mamy nadzieję, że uchwała RN PTU otwiera nam drogę na parkiet i nic już nie stanie na przeszkodzie. Warunki, jakie stawiało nam MSP, zostały spełnione — mówi Marek Klat, rzecznik prasowy Ciechu.


