PTU wraca do wielkiej gry o rynek

Ubezpieczyciel zmienia oblicze i zamierza walczyć o pozycję w pierwszej dziesiątce.

Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe (PTU) wkracza w nową erę. Kilka ostatnich lat było dla niego bardzo ciężkie. Konflikty między udziałowcami doprowadziły do tego, że tracił pozycję i udziały w rynku. Teraz inne towarzystwa będą musiały się zacząć z nim liczyć. PTU ma nowego prezesa, a od 1 października będzie miała także nową markę i nowy sposób prowadzenia biznesu. Wszystko po to, by wrócić do gry o najwyższe stawki.

— Interesuje nas silna i trwała pozycja w pierwszej dziesiątce ubezpieczycieli majątkowych na rynku — mówi Anna Włodarczyk-Moczkowska, od początku września prezes PTU. Do zrobienia będzie sporo, bo kilka lat stagnacji inne firmy wykorzystały by odsadzić PTU na co najmniej jeden dystans.

— Znamy naszą pozycję rynkową i właściwie oceniamy odległość, która dzieli nas od liderów rynku. Dlatego będziemy chcieli rozwijać się w tempie szybszym niż rynek, ale z zachowaniem pryncypiów, z których jednym z ważniejszych jest rentowność — twierdzi prezes.

Zastrzega, że nowe PTU nie będzie zdobywało rynku przez zaniżone ceny. Według niej, choć jest to kuszący sposób, szczególnie, że ostatnie dwa lata uśpiły rynek, to ubezpieczyciel chce postawić na to, z czego słynie jego niemiecki właściciel — Gothaer.

Chodzi o stawki dopasowane do ryzyka i elastyczną politykę sprzedażową.

— W dłuższej perspektywie walka ceną jest nieopłacalna. Chcemy dynamicznie rosnąć, ale nie za wszelką cenę — podkreśla Anna Włodarczyk-Moczkowska. Symbolem nowego otwarcia ma być rebranding towarzystwa. Nowa nazwa i nowe logo zostaną ogłoszone dziś. Według informacji pojawiających się na rynku, PTU przyjmie nazwę niemieckiego właściciela. Prezes potwierdziła poniedziałkową premierę nowego logo.

— O zmianie brandu myśleliśmy od momentu kupna PTU. Sprawdziliśmy, jak rozpoznawalna jest obecna marka ubezpieczyciela. Wyszło to dla niej nie najlepiej. Dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę — tłumaczy Jürgen Meisch, szef rady nadzorczej PTU i członek zarządu Gothaer.

Rebranding to nie koniec zmian w firmie. Ubezpieczyciel chce zmienić się nie tylko na zewnątrz, ale także wewnątrz. PTU uporządkowało strukturę produktów dla klientów indywidualnych (w sprzedaży mają być cztery rodzaje polis: komunikacyjne, mieszkaniowe, turystyczne i wypadkowe), scentralizowano likwidację szkód oraz procesy obsługowe, a od 1 października uruchomi nowy system IT dla agentów, umożliwiający sprzedaż on-line. Anna Włodarczyk-Moczkowska zapowiada, że będzie kontynuowała strategię, którą została ogłoszona w ubiegłym roku, po tym jak Gothaer kupił PTU. Zakłada ona zmniejszenie udziału polis komunikacyjnych w portfelu oraz wejście w segment korporacyjny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy