Oznacza to, że do rozdysponowania do 2015 r. będzie dodatkowe 150 mln zł. Dotąd pula wynosiła 300 mln zł. To odpowiedź NFOŚiGW na zainteresowanie programem dopłat, który wystartował w 2010 r.
Jak tłumaczy NFOŚiGW, chociaż program od początku cieszył się dużą popularnością, to z danych banków oferujących funduszowe dopłaty wynikało, że przez ostatnich sześć miesięcy zawarto o 75 proc. umów więcej niż w tym samym okresie w 2011 r.
- Gdybyśmy nie zwiększyli budżetu programu to pieniądze skończyłyby się już w przyszłym roku – mówi cytowana w komunikacie prasowym Maria Milewska, koordynatorka programu w NFOŚiGW.
Dodatkowe pieniądze mają rozwiać obawy polskich producentów kolektorów słonecznych, którzy twierdzą, że popyt na nie zmniejszy się wraz z zakończeniem 45 proc. dopłat.
Sukcesem programu jest utrzymywanie się, a nawet lekki spadek - o 1,6 proc. średniej ceny za metr kwadratowy dofinansowanej instalacji kolektora. Przy maksymalnym koszcie jednostkowym objętym dofinansowaniem w programie wynoszącym 2500 zł/mkw w pierwszym półroczu 2011 r. średnia cena wynosiła 2288 zł/mkw,natomiast w pierwszym półroczu 2012 r. już 2252 zł/mkw.
- Może to niewiele, ale to produkt, na który po wprowadzeniu przez nas dopłat producenci trzeci rok z rzędu utrzymują cenę na podobnym poziomie, a trzeba wziąć pod uwagę inflację – mówi cytowany w komunikacie Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW.