Tego samego zdania jest wynajęty przez Zakłady Azotowe Puławy bank inwestycyjny Rothschild. Też uznał, że „cena nie jest godziwa z finansowego punktu widzenia”.
Zakłady Azotowe Tarnów zaoferowały, że w wezwaniu zapłacą 132,6 zł za akcję Puław.
- Cena w wezwaniu jest wyższa od obecnej giełdowej wyceny akcji Puław – komentuje Hanna Węglewska, rzeczniczka Grupy Tarnów.
Na pytania, czy Tarnów skłonny byłby podwyższyć cenę, nie uzyskaliśmy odpowiedzi.
- Zarząd wypełnił wymóg formalny i ma prawo do własnej opinii. Rynek zweryfikuje cenę. Wynik wezwania nie będzie miał wpływu na prowadzony proces konsolidacji. W opinii zarządu nie uwzględniono jednak faktu różnicy w wielkości freefloatu i wynikających z tego ryzyk dla mniejszościowych akcjonariuszy Puław - powiedział wiceminister skarbu Paweł Tamborski.
Wezwanie na akcje Puław ruszy 7 marca i obejmie ok. 16 proc. akcji.
Obie firmy tworzą już jedną grupę – Grupę Azoty, kontrolowaną przez skarb państwa i plasującą się w gronie trzech największych producentów nawozów w Europie. Na rynku mówi się dużo o naturalnych w takich procesach tarciach, wynikających z łączenia odrębnych kultur korporacyjnych.