Pulsujemy dla Was już 20 lat

Redakcja Pulsu Biznesu
opublikowano: 12-01-2017, 22:00

Jutro upływa 20 lat od ukazania się pierwszego wydania „Pulsu Biznesu”.

 "PB" przestał być nastolatkiem

Decyzja szwedzkiego koncernu medialnego Bonnier o stworzeniu w Polsce od zera nowego jakościowo dziennika gospodarczego okazała się strzałem w dziesiątkę. Dzisiaj polska spółka jest zdrową gałęzią międzynarodowej rodziny, zatrudniającej blisko 10 tys. osób w 16 krajach, udanie łączącej od XIX wieku biznes z najważniejszą w działalności wydawniczej wartością — wolnością słowa.

Bonnier Business Polska to prężna grupa medialna, skupiająca kilkadziesiąt tysięcy czytelników wokół flagowej marki „PB”, ponad pół miliona osób miesięcznie odwiedzających stale unowocześnianą stronę pb.pl, 121 tys. odbiorców newslettera, 19 tys. firm tworzących elitarny klub Gazel Biznesu, a także ponad 5 tys. osób biorących corocznie udział w kongresach, konferencjach i warsztatach.

Jednym z głównych kierunków strategii koncernu Bonnier jest dynamiczny rozwój mediów cyfrowych. Na wyzwania współczesności odpowiadamy innowacyjnie również w Polsce. Dwa lata temu rozszerzyliśmy ofertę, łącząc siły z grupą Bankier.pl i osiągając w krótkim czasie efekt synergii. „PB” zajmuje pozycję najbardziej opiniotwórczego medium biznesowego, Bankier.pl zaś jest numerem jeden dla inwestorów.

Niezależnie od technicznego nośnika przekazu odbiorców zdobywamy wysokiej jakości treściami gospodarczymi, a partnerów handlowych — atrakcyjną ofertą reklamową. Z okazji jubileuszu „PB” serdecznie dziękuję za wieloletnie zaangażowanie wszystkim byłym i obecnym pracownikom Bonnier Business Polska. Przedsiębiorcom, którzy od początku stanowią naszą główną grupę czytelniczą, życzę poprawy klimatu biznesowego w Polsce oraz stabilizowania warunków do rozwoju i umacniania ich firm.

Patricia Deyna prezes Bonnier Business Polska

Służymy przedsiębiorcom

Od samego początku misją dziennika jest bycie rzecznikiem polskich przedsiębiorców

Jesteśmy najbardziej opiniotwórczym polskim medium biznesowym, zajmując notabene wysokie, dziesiąte miejsce w klasyfikacji generalnej — wynika z raportu Instytutu Monitorowania Mediów, dotyczącego drugiej dekady „PB”. Przyczyną poważania w oczach środowiska dziennikarskiego jest niewątpliwie merytoryczna wartość naszych tekstów. Dla redakcji równie ważny jest jednak drugi wątek, zdefiniowany w tytule. Od samego początku misją dziennika jest bowiem bycie rzecznikiem polskich przedsiębiorców oraz wspieranie tego środowiska, na którym opiera się cywilizacyjny postęp kraju. Nasze łamy są również platformą dialogu społecznego między biznesem a administracją.

Dwudziestolatek „PB” obecnie „zalicza” już… dziewiątego premiera, czyli także rząd. Szefowie resortów gospodarczych (finansów, gospodarki, rozwoju, skarbu) zmieniali się jeszcze częściej. Z rotacją decydentów kontrastuje apartyjna stabilność dziennika, który z założenia nie wiąże się z żadną opcją polityczną, natomiast każdej kolejnej ekipie rządzącej patrzy na ręce. Obiektywnie doceniamy dobre programy i inicjatywy, na przykład propagując ponadpartyjną ideę patriotyzmu gospodarczego. Krytykujemy zarazem błędne pomysły władzy, tropiąc absurdy prawne, pogarszające się warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Przez dwie dekady „Puls Biznesu” już się przyzwyczaił, że bohaterowie tekstów różnie znoszą ich wydźwięk i czasami… zrywają relacje z redakcją. Nie obrażamy się jednak na rzeczywistość, lecz konfrontujemy ją z opiniami czytelników — bo to oni przecież nadają sens naszej pracy.

Tomasz Siemieniec redaktor naczelny

Przypominamy najbardziej znaczące, rozpoznawalne lub opiniotwórcze okładki naszego dwudziestolecia

1997.01.14 — nr 001

Galerię naszych okładek — każdy rok reprezentuje jedna — naturalnie otwiera premierowa. Jej bohaterem był Dariusz Przywieczerski, potentat biznesu z przejściowej epoki PRL/RP. Później dostał 3,5 roku więzienia za zagarnięcie 1,5 mln USD w aferze FOZZ — ale uciekł do USA, a potem dalej. List gończy zachowuje aktualność…

 

 

 

 

 

1998.10.02 — nr 175

Okładka treściowo zwyczajna, ale to wydanie stanowiło kolejny kamień milowy. „PB” wystartował ostrożnie jako półtygodnik, początkowo ukazywał się we wtorki i czwartki. O przejściu na cykl codzienny (bez sobót) wydawca zdecydował po półtora roku. Numer z piątku 2 października 1998 r. był pierwszym już dziennikowym.

 

 

 

 

 

1999.09.23 — nr 423

Jedna z najbardziej sensacyjnych transakcji prywatyzacyjnych. Resort skarbu odrzucił ofertę francuskiego potentata AXA i wybrał holenderski holding Eureko, który zainwestował w PZU około 5 mld zł. Proces rozwodowy pociągnął się aż dziesięć lat i kosztował budżet ponad 9 mld zł, a Eureko w sumie zarobiło 17 mld zł.

 

 

 

 

 

2000.02.25 — nr 530

Branża informatyczna poradziła sobie z tzw. pluskwą milenijną, co na początku 2000 r. spowodowało jej giełdową superhossę. Mający najwięcej akcji właściciele firm IT zarobili krocie, chociaż tak naprawdę pompowaniem balona. Potwierdziły to późniejsze losy milenijnego krezusa Ryszarda Krauzego, którego imperium upadło.

 

 

 

 

2001.09.12 — nr 920

Najtragiczniejsze wydarzenie ledwie rozpoczętego XXI wieku — uderzenie 11 września na World Trade Center, a także Pentagon. Ze względu na zaskoczenie skalą dramatu oraz zupełnie anormalne tempo pracy zmobilizowanej redakcji wydanie „PB” na 12 września było jednym z kilku najtrudniejszych w całym 20-leciu.

 

 

 

2002.06.18 — nr 1110 

Ubiegłoroczne starcie rządu z Trybunałem Konstytucyjnym nie było jakimś ekstremizmem. Piętnaście lat temu Leszek Balcerowicz, prezes NBP, skarżył się Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, prezydentowi RP, na agresję rządu premiera Leszka Millera, w którym ministrem finansów był Marek Belka, wiele lat później… prezes NBP. 

 

 

2003.06.09 — nr 1355
Przez kilka lat „PB” bardzo angażował się we wspieranie wchodzenia Polski do Unii Europejskiej. Dlatego euforyczna okładka po referendum akcesyjnym była wyrazem naszej redakcyjnej i obywatelskiej satysfakcji. To jedyny przypadek
w całym 20-leciu (poza okresami żałoby narodowej), gdy winieta tytułowa „PB” zmieniła kolor.

 

 

 

2004.12.06 — nr 1732

Sensacyjnym materiałem „Grupa trzymająca giełdę” rozpoczęliśmy cykl tekstów ujawniających, że największe fundusze zawarły na warszawskim parkiecie nielegalne porozumienie w celu wpływania na kursy akcji. Za ten cykl dziennikarz „PB” Mariusz Zielke zdobył Grand Press 2005 w kategorii dziennikarstwa śledczego.

 

 

 

 

 

2005.10.28 — nr 1961
W archiwach „PB” trafia się na wiele materiałów, nadających się do przekopiowania do wydania współczesnego. Oto taki przykład z numeru po fiasku koncepcji utworzenia rządu wielkiej koalicji PO-PiS, gdy Kazimierz Marcinkiewicz klecił rząd
mniejszościowy, z traktowanym bardzo handlowo wsparciem Samoobrony i LPR.

 

 

 

 

 

2006.07.11 — nr 2136
Z niezmienną nadzieją witaliśmy kolejnych wygłaszających exposé prezesów Rady Ministrów. Tytuł był bardzo podobny lub wręcz stały, zmieniało się tylko okładkowe
zdjęcie — tutaj akurat Jarosław Kaczyński. „PB” wystartował za Włodzimierza Cimoszewicza, a Beata Szydło jest w kalejdoskopie szefów rządów dziewiąta.

 

 

 

 

 

 

  2007.11.06 — nr 2470
Warszawska giełda niedawno obchodziła 25. urodziny. W porównaniu z zachodnimi
parkietami to historia krótka, ale obfitująca w głośne wydarzenia. Jednym z nich było wycofanie z obrotu „cesarza parkietu” — Elektrimu, synonimu wielkich pieniędzy, sporu z globalnymi gigantami i… niespełnionej obietnicy powrotu na GPW.

 

 

 

 

 

2008.12.03 — nr 2743
„PB” rzecznikiem polskich przedsiębiorców. Wielokrotnie udostępniliśmy łamy firmom, które czuły się pokrzywdzone przez banki. Mowa o feralnych opcjach walutowych, które doprowadziły część przedsiębiorstw do bankructwa. Później informowaliśmy o wygranych procesach z bankami, które nie zachowały należytej staranności.

 

 

 

 

 

 

2009.08.28 — nr 2929
Giełda to pieniądze, a pieniądze przyciągają i kuszą, także czarne charaktery.
Opisaliśmy jedną z głośniejszych afer na warszawskim parkiecie — kradzież Optimusa. W tej wielowątkowej historii negatywną rolę odegrał nierychliwy wymiar sprawiedliwości. Winni skazani zostali dopiero pod koniec 2016 r.

 

 

 

 

 

2010.04.12 — nr 3086
Najtragiczniejsze wydarzenie w dziejach III RP — katastrofa prezydenckiego samolotu 10 kwietnia w Smoleńsku. Takie dramaty nadzwyczajnie
angażują media bez względu na ich profil. Konkurencja była silna, ale to właśnie „PB” za smoleńską okładkę zdobył GrandFront 2010 — czyli został mistrzem Polski grafiki prasowej.

 

 

 

 

 

2011.05.06 — nr 3355 

Jeden z wielu tekstów opisujących dalekosiężne biznesowe plany lub efekty inwestycji Jana Kulczyka. Tym razem „PB” przedstawił historię zakupu aktywów w Afryce. Imperium Kulczyk Investments systematycznie rosło z roku na rok, stając się globalną wizytówką polskiego biznesu. Niestety, nadszedł 29 lipca 2015 r… 

 

 

 

 

2012.05.28 — nr 3620

Amber Gold. Nie będzie przesadą, jeśli napiszemy, że to od publikacji „PB” zaczął się koniec finansowej piramidy. Nagłośniliśmy także kilka innych przypadków oszukańczej działalności. Teraz czekamy na osądzenie winnych, a także ustalenia sejmowej komisji śledczej, która odsłania patologie w wymiarze sprawiedliwości. 

 

 

 

 

2013.09.05 — nr 3935

Tym razem opisem jest cytat: „Aż do znudzenia — przedsiębiorcy od kilku lat na łamach «PB» i nie tylko apelują, interweniują, grożą i proszą. Kogo i do kogo? Do polskich polityków, szczególnie tych u władzy. I co? Spotyka ich zrozumienie, przytakiwanie i obietnice, które z rzadka zamieniają się na realne działania”.

 

 

 

 

 

2014.06.25 — nr 4132

Znany biznesmen został zatrzymany w związku z aferą podsłuchową. To uwiarygodniło tezę, która była wynikiem dziennikarskiego śledztwa „PB”. Afera wpłynęła na wynik wyborów w 2015 r., a pracę dziennikarzy niedawno uwiarygodnił także sąd, skazując w pierwszej instancji Marka Falentę na więzienie bez zawieszenia.

 

 

 

 

2015.01.16 — nr 4271

Czarny czwartek 15 stycznia, w którym szwajcarski bank centralny z zaskoczenia przestał bronić swojej waluty, zapamiętamy na długo. Kurs franka w szczycie paniki skoczył z poziomu 3,50 zł do nawet 5,19 zł. Potem kredytobiorcy nieco odetchnęli, ale od razu sugerowaliśmy, że do poziomu 4 zł będą musieli przywyknąć.

 

 

 

 

2016.01.18 — nr 4524

Polska B, czyli obniżony przez S&P — po zaledwie dwóch miesiącach rządów PiS — rating wiarygodności kredytowej Polski. Gospodarka w 2016 r. zaliczyła znaczące spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego, ale niedawno ta sama agencja podniosła perspektywę — z negatywnej do stabilnej. Najgorsze za nami?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Redakcja Pulsu Biznesu

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy