Aplikacje mobilne już dawno przestały być tylko rozrywką, a stały się narzędziem ułatwiającym życie. Swoje programy mają kierowcy, biegacze, fani muzyki czy osoby uwielbiające zakupy. Od września 2014 r. tego rodzaju wsparcie dostali też miłośnicy psów. Koncepcję pierwszej w Polsce aplikacji przeznaczonej dla właścicieli czworonogów opracowały 9-letnia Gabrysia i 13-letnia Kinga Dziobiak, pomysłodawczynie PetBondCare.

Od najmłodszych lat
Bodźcem do odkrycia pokładów przedsiębiorczości stał się dla sióstr Chrupek — pies, którego adoptowały ze schroniska. Dziewczynki chciały uczynić opiekę nad nim jak najbardziej efektywną, zaczęły więc swoje pomysły spisywać, aż powstał z tego projekt aplikacji. W jego formalnej i technicznej realizacji pomógł tata Tomasz Dziobiak, który koncept córek wziął pod skrzydła prowadzonej przez siebie firmy DBMS, działającej na rynku marketing big data i wsparcia sprzedaży. Na wykonawcę aplikacji wybrano spółkę Volanto z Gdańska. Stworzenie aplikacji oraz utrzymanie infrastruktury przez pierwsze sześć miesięcy działania projektu kosztowało 50 tys. zł. Wierząc w celowość swojego działania, Gabrysia i Kinga zainwestowały wszystkie oszczędności w kwocie 15 tys. zł. Resztę sfinansował — również wierzący w sukces córek — Tomasz Dziobiak. Z czasem w rozwój dziecięcego pomysłu zaangażowało się więcej osób, które wspólnymisiłami stworzyły aplikację pomagającą w opiece nad zwierzętami, zwiększającą ich bezpieczeństwo, monitorującą ich zdrowie, ale też budującą społeczność, a w jej ramach umożliwiającą wymianę informacji oraz nawiązywanie nowych przyjaźni.
— Innowacją jest to, że aplikacja oferuje współpracę z lecznicą. Stworzyliśmy Zdrowy Kalendarz z podpowiedziami, kiedy udać się do weterynarza i na co zwracać uwagę, opiekując się psem. Możemy wysyłać powiadomienia typu push do indywidualnych użytkowników z przypomnieniem o konkretnej wizycie w lecznicy. Naszym celem jest ułatwianie przepływu informacji na płaszczyźnie właściciel — weterynarz — wyjaśnia Maria Wiśniewska, lekarz weterynarii merytorycznie wspierająca projekt.
Rozwój dzięki internautom
Do tej pory twórcom aplikacji udało się stworzyć bazy danych ponad 300 tys. Polaków posiadających psy oraz 15 tys. miejsc w Polsce przyjaznych psom. Stronę www.petbondcare.com od stycznia 2015 r. odwiedziło ponad 3 tys. osób. W sumie zanotowano 411 instalacji na różnych urządzeniach z systemem Android.
— A to wszystko bez aktywnego marketingu, jedynie dzięki pracy na forach związanych z psami — przyznaje Tomasz Dziobiak. Zainteresowanie aplikacją wśród odbiorców zmotywowało zespół PetBondCare do rozwoju. Kinga i Gabrysia Dziobiak postanowiły przetłumaczyć program na angielski i hiszpański, ponieważ stamtąd właśnie dostały sygnały, że są osoby chętne do współpracy. Ponadto chcą rozszerzyć bazę miejsc przyjaznych psom i ich właścicielom. Pieniądze na to pozyskały dzięki crowdfundingowi — swoje plany opisały na portalu Polakpotrafi.pl i zebrały 38 tys. zł na ich realizację.
Współpraca na wielu polach
Już teraz start-up stworzony przez Kingę i Gabrielę zarabia ponad 10 tys. zł miesięcznie, a perspektywa wydaje się obiecująca.
— Zgłaszają się do nas firmy z szeroko pojętej opieki nad zwierzętami, dostawcy akcesoriów, karmy i sklepy zoologiczne, które są zainteresowane profilowanymi kampaniami marketingowymi. Prowadzimy też rozmowy z sieciami gabinetów weterynaryjnych i fundacji chcących wykorzystać aplikację do świadczenia swoich usług. Docelowo PetBondCare ma być klubem zakupowym dającym pakiet korzyści bardzo rozdrobnionej branży — prognozuje Tomasz Dziobiak.
Współpracować chcą też schroniska dla psów. PetBondCare oferuje im stworzenie konta w aplikacji z dostępem do wszystkich użytkowników. W ten sposób schronisko może udostępniać zdjęcia psów i zachęcać do prawdziwej bądź wirtualnej adopcji czy też pomocy materialnej. Innym pomysłem jest przygotowanie dla schroniska poradnika, który mógłby być udostępniany dla osób stających się właścicielami psa i jeszcze nieczujących się pewnie w tej roli.
— Zachęcamy schroniska do przedstawiania swoich pomysłów dotyczących współpracy z PetBondCare. Jesteśmy na to otwarci — deklaruje Tomasz Dziobiak.