Agencja przypomina, że ceny rosną w Rosji w tym roku, bo firmy muszą oferować wyższe wynagrodzenia z powodu trudności ze znalezieniem pracowników. Inflację napędza także słabnięcie rubla oraz wzrost kredytów i wydatków rządowych wynikających z konieczności finansowania wojny z Ukrainą.
Podczas dorocznej konferencji prasowej Putin przyznał, że inflacja wzrosła i na koniec roku wyniesie 7,5 proc., „być może trochę więcej, 8 proc.”.
- Bank centralny i rząd podjęły już niezbędne działania – powiedział.
Reuters przypomina, że większość ankietowanych przez niego analityków oczekuje podwyżki stop procentowych w piątek w Rosji o 100 pkt. bazowych do 16 proc.
- Ale najważniejszym wskaźnikiem jest wzrost gospodarczy – przekonywał w czwartek Putin.
Prezydent Rosji powiedział, że oczekiwany jest wzrost PKB o 3,5 proc. w tym roku co jest dobrą wiadomością po spadku o 2,1 proc. w ubiegłym.

