Putin powołał pierwszych 42 członków Izby Społecznej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 30-09-2005, 20:10

Prezydent Rosji Władimir Putin powołał w piątek pierwszych 42 członków Izby Społecznej, nowej struktury, pomyślanej przez Kreml jako forum dialogu między władzą a obywatelami.

Prezydent Rosji Władimir Putin powołał w piątek pierwszych 42 członków Izby Społecznej, nowej struktury, pomyślanej przez Kreml jako forum dialogu między władzą a obywatelami.

Z inicjatywą utworzenia tego ciała, mającego m.in. opiniować akty prawne, a także kontrolować działalność federalnych i regionalnych organów władzy, Putin wystąpił we wrześniu ubiegłego roku, po ataku terrorystycznym na szkołę w Biesłanie, w Osetii Północnej.

Rosyjski prezydent ogłosił wówczas plan reform politycznych, które - w jego opinii - miały poprawić skuteczność władzy wykonawczej, a które jego oponenci w Rosji i obserwatorzy za granicą uznali za niedemokratyczne.

Oprócz utworzenia Izby Społecznej plan Putina obejmował m.in. zmiany w ordynacji wyborczej, w tym zniesienie bezpośrednich wyborów prezydentów republik i gubernatorów regionów wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej.

Izba ma liczyć 126 osób. Zostanie wyłoniona w trzech etapach. Pierwszych 42 członków właśnie mianował prezydent spośród osób, które - według niego - mają "szczególne zasługi wobec państwa i społeczeństwa". Wybrańcy Putina wyłonią kolejnych 42 członków z grona kandydatów wytypowanych przez ogólnorosyjskie organizacje społeczne. Te 84 osoby dokooptują później 42 członków spośród osób wskazanych przez regionalne organizacje społeczne.

Wśród pierwszych 42 członków Izby Społecznej znaleźli się wybitni naukowcy Leo Bokerija, Leonid Roszal i Jewgienij Wielichow, lojalni wobec Kremla dziennikarze oraz politolodzy Pawieł Gusiew, Walerij Fadiejew i Wiaczesław Nikonow, znani sportowcy - Irina Rodnina i Alina Kabajewa, a także prawnicy, twórcy kultury i reprezentanci świata gospodarki.

Na liście są też przedstawiciele czterech religii - prawosławia, islamu, judaizmu i buddyzmu. Nie ma natomiast ani jednego z rosyjskich obrońców praw człowieka, cieszących się autorytetem w świecie.

Patronujący temu projektowi zastępca szefa Administracji (kancelarii) prezydenta Rosji Wladisław Surkow zapowiedział w piątek, że pierwsze posiedzenie izby, która będzie miała tylko funkcje doradcze, odbędzie się w styczniu przyszłego roku. Wśród tematów, którymi zajmie się w pierwszej kolejności, Surkow wymienił problemy kontroli działalności służb specjalnych.

Zdaniem przeciwników politycznych Putina takich struktur nie było w Rosji nawet w czasach KPZR. "Powstanie takich ciał to cecha systemów autorytarnych. Reżimy dyktatorskie zawsze przykrywają się instytucjami w rodzaju ministerstwa prawdy czy izby społecznej" - ocenił w jednym z wywiadów prasowych Borys Niemcow z liberalnego Sojuszu Sił Prawicy (SPS).

Jerzy Malczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy