PwC zapowiada podwyżki

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2002-12-13 00:00

Samuel DiPiazza, dyrektor zarządzający PwC, ostrzega, że jego firma może przestać obsługiwać klientów, którzy nie zapłacą wyższych stawek. A po skandalu księgowym w Enronie audytorzy muszą podnieść ceny.

PricewaterhouseCoopers, największa na świecie firma audytorska, podnosi ceny. Jest to związane z poszerzeniem zakresu badań koniecznych do przeprowadzenia audytu, np. o oszacowanie ryzyka. Zmiany w audycie to konsekwencja ubiegłorocznej afery w Enronie, którego audytor Andersen nie ujawnił oszustw księgowych, bo koncern energetyczny słono płacił firmie za usługi konsultingowe. Konieczność oddzielenia lukratywnego konsultingu od audytu powoduje, że firmy nie są w stanie zaoferować klientom zniżek. I są w tej kwestii twarde.

— Jeśli klient audytowy nie chce zapłacić stawki, którą uważamy za uczciwą opłatę za kontrolę, lub jeśli w związku z tym musimy ograniczyć zakres usług do takiego stopnia, że obawiamy się o jakość tej kontroli — możemy wycofać się ze współpracy — zapowiada Samuel DiPiazza w „Financial Times”.

O możliwości podwyżek mówił już w październiku Peter Driscoll, szef PwC w Polsce.

— W związku z aferami księgowymi wzrośnie rola audytorów, którzy będą na różnych płaszczyznach współpracować z firmami. Wzrosną wymagania i ilość pracy audytorów, a więc prawdopodobnie i ceny — przewidywał Peter Driscoll.

Jednak trudno przewidzieć, jak szybko polscy klienci zapłacą więcej za audyt.

— Ze statystyk przeprowadzonych w USA wynika, że ceny za te usługi wzrosły. Przełożenie tych zmian na rynek polski nie będzie jednak natychmiastowe. Jeżeli wzrosną ograniczenia prawne w branży i ograniczony zostanie zakres działania spółek audytorskich oraz nastąpi zwiększenie ich odpowiedzialności, to ceny pójdą w górę. Myślę, że w Polsce nie nastąpi to już teraz, ale zmiany takie mogą mieć miejsce w najbliższych latach — mówi Andrzej Gojny, partner w KPMG Consulting.