Co ma wspólnego kod pocztowy z wynikami leczenia, zadowoleniem pacjentów i finansami szpitali? Odpowiedzi na to pytanie udzielili autorzy raportu PwC „Krajowy indeks sprawności ochrony zdrowia 2014 r.”.

Okazuje się, że lekcję ekonomii najlepiej odrobiły szpitale z województwa dolnośląskiego. Kolejne miejsca w rankingu efektywności ekonomicznej zajmują lecznice z województw wielkopolskiego, małopolskiego i pomorskiego. Placówki z tych regionów najefektywniej wydają fundusze — coraz chętniej leczą pacjentów w trybie ambulatoryjnym, zamiast kłaść ich do szpitalnych łóżek, gdzie leczenie jest kilkakrotnie droższe, inwestują w opiekę długoterminową czy umiejętnie wykorzystują infrastrukturę.
— Dolny Śląsk wypadł najlepiej, ponieważ w ciągu ostatnich kilku lat tamtejsze placówki zostały zreformowane. Niektóre z nich przekształcono, a nawet sprywatyzowano. Część oddziałów, szczególnie te, które świeciły pustkami, została przeprofilowana na bardziej potrzebne specjalizacje— mówi Bernard Waśko, dyrektor medyczny w PwC.
Łóżkowa ewolucja
Badacze wzięli pod lupę m.in. wydatki na leczenie szpitalne. Rekordziści z województw świętokrzyskiego, łódzkiego oraz lubelskiego na leczenie stacjonarne przeznaczają blisko 80 proc. swoich budżetów. Tymczasem eksperci od lat zwracają uwagę, że na taką strukturę wydatków Polski nie stać. Jedna doba w szpitalu kosztuje prawie tyle, ile w najlepszych hotelach, czyli ok. 420 zł.
Zdaniem ekspertów, lecznice mogłyby zaoszczędzić, przyjmując pacjentów w trybie jednodniowym. W tym kierunku powoli zmierzają m.in. placówki medyczne z warmińsko-mazurskiego, które mogą się pochwalić 3-procentowym udziałem usług świadczonych w ciągu jednego dnia.
— To nadal bardzo mało. System powinien premiować placówki, które nie wykorzystują szpitalnych łóżek niepotrzebnie. Dzisiaj jest odwrotnie. Szpitalowi opłaca się położyć pacjenta na kilka dni, bo dzięki temu może liczyć na większe wpływy z Narodowego Funduszu Zdrowia — mówi Robert Mołdach, ekspert Pracodawców RP.
Skutecznie i tanio
Autorzy raportu PwC zwracają też uwagę na duże dysproporcje w kosztach leczenia.
Sprawdzono między innymi, ile regiony wydają na skuteczne leczenie pacjentki z rakiem piersi (a dokładnie, ile muszą wydać, aby 1 proc. chorych przeżył 5 lat). I tak w województwie małopolskim koszt leczenia jednej chorej wynosi 23,6 tys. zł, w podlaskim jest to blisko dwa razy tyle — 43 tys. zł. W badaniu oceniono również finanse szpitali, ich zadłużenie oraz rentowność. Najwyższym zyskiem EBITDA w 2012 r. mogła pochwalić się Małopolska. Placówki z tego regionu wypracowały łącznie 147 mln zł.
W tym samym okresie ich rentowność sprzedaży brutto wyniosła 1,4 proc., co uplasowało region na czwartym miejscu. Małopolska i tak ma się z czego cieszyć, bo jest na plusie, w odróżnieniu od siedmiu innych województw. W ogonie rankingu jest Mazowsze z rentownością sprzedaży brutto na poziomie -3,6 proc. Oprócz kwestii finansowych PwC sprawdził m.in. satysfakcję pacjentów. Najlepiej ocenione zostały placówki z opolskiego. Dolnośląskie, które zajęło pierwsze miejsce w części ekonomicznej badania, w tym obszarze było czwarte… od końca. Autorzy podkreślają jednak, że ta część badania przedstawia subiektywne odczucia pacjentów, którzy w różnych regionach mają różne oczekiwania pod adresem służby zdrowia. Bardziej wymagający są np. pacjenci mazowieckich placówek.