W styczniu PZU Asset Management (PZU AM) pozwał Goodyeara przed międzynarodowym trybunałem arbitrażowym w Paryżu. Pozew trafił też do polskiego sądu. Teraz ubezpieczyciel otwiera trzeci front — poskarżył się na zarząd Dębicy, spółki kontrolowanej przez Goodyeara, do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
— Potwierdzam, że przesłaliśmy pismo, w którym prezentujemy swoje stanowisko w zakresie oceny niezrealizowania przez władze spółki Dębica prawomocnego i niezaskarżalnego postanowienia sądu — mówi Michał Witkowski, rzecznik PZU.
PZU zarzuca Dębicy, że nieprawidłowo stosuje ceny transferowe i wylicza, że w ostatnich latach marże na sprzedaży do odbiorców zewnętrznych wynoszą powyżej 23 proc., a do spółek z grupy głównego akcjonariusza tylko 8-14 proc. Ale list, który trafił do departamentu nadzoru obrotu, ma dużo większy kaliber. PZU chce, by komisja sprawdziła, czy zarząd Dębicy prawidłowo wypełniał obowiązki informacyjne. Wskazuje, że Jacek Pryczek i Leszek Cichocki, prezes i członek zarządu Dębicy, zasiadają równolegle w zarządach giełdowej spółki i Goodyera Polska (a Waldemar Jarosz robił tak do niedawna), ale nie przekazali tej informacji rynkowi. Rzeczywiście, w życiorysach zaprezentowanych w raporcie o powołaniu zarządu tej informacji nie ma. Nie ma jej również w sylwetkach na stronie Dębicy.
"Jako mniejszościowi akcjonariusze nie mieliśmy wiedzy o równoległym zatrudnieniu członków zarządu, gdyż żaden z nich w raportach bieżących nie ujawnił tego, co więcej, oświadczyli, że nie prowadzą działalności konkurencyjnej. Według naszej wiedzy nigdy nie poinformowali rady nadzorczej, jak również nie wystąpili o zgodę na zatrudnienie w innej, konkurencyjnej spółce" — czytamy w piśmie PZU AM.
PZU AM idzie dalej. Sugeruje, że w ten sposób członkowie zarządu Dębicy łamią zakaz konkurencji, a za to — zdaniem ich prawnika — grozi im nawet do dwóch lat więzienia.
PZU zwraca też uwagę, że Dębica nie poinformowała raportem bieżącym o decyzji sądu z 14 lipca. Sąd nakazał jej dostarczenie wszystkich umów, faktur dotyczących transakcji z podmiotami z grupy, by mógł zweryfikować sposób ustalania cen transferowych.
"Do dziś zarząd nie wykonał postanowienia sądu, jak również nie powiadomił Komisji Nadzoru Finansowego oraz uczestników rynku o tak istotnej dla działalności sprawie" — czytamy w piśmie PZU.
Jeśli KNF uzna, że zarząd nie wypełnił obowiązków informacyjnych, jego członkom grozi kara do 100 tys. zł.
