PZU ostro punktuje zarząd Dębicy

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2010-10-05 07:17

Gigant zarzuca władzom spółki łamanie zakazu konkurencji. Doniósł na nie do KNF.

W styczniu PZU Asset Management (PZU AM) pozwał Goodyeara przed międzynarodowym trybunałem arbitrażowym w Paryżu. Pozew trafił też do polskiego sądu. Teraz ubezpieczyciel otwiera trzeci front — poskarżył się na zarząd Dębicy, spółki kontrolowanej przez Goodyeara, do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

— Potwierdzam, że przesłaliśmy pismo, w którym prezentujemy swoje stanowisko w zakresie oceny niezrealizowania przez władze spółki Dębica prawomocnego i niezaskarżalnego postanowienia sądu — mówi Michał Witkowski, rzecznik PZU.

PZU zarzuca Dębicy, że nieprawidłowo stosuje ceny transferowe i wylicza, że w ostatnich latach marże na sprzedaży do odbiorców zewnętrznych wynoszą powyżej 23 proc., a do spółek z grupy głównego akcjonariusza tylko 8-14 proc. Ale list, który trafił do departamentu nadzoru obrotu, ma dużo większy kaliber. PZU chce, by komisja sprawdziła, czy zarząd Dębicy prawidłowo wypełniał obowiązki informacyjne. Wskazuje, że Jacek Pryczek i Leszek Cichocki, prezes i członek zarządu Dębicy, zasiadają równolegle w zarządach giełdowej spółki i Goodyera Polska (a Waldemar Jarosz robił tak do niedawna), ale nie przekazali tej informacji rynkowi. Rzeczywiście, w życiorysach zaprezentowanych w raporcie o powołaniu zarządu tej informacji nie ma. Nie ma jej również w sylwetkach na stronie Dębicy.

"Jako mniejszościowi akcjonariusze nie mieliśmy wiedzy o równoległym zatrudnieniu członków zarządu, gdyż żaden z nich w raportach bieżących nie ujawnił tego, co więcej, oświadczyli, że nie prowadzą działalności konkurencyjnej. Według naszej wiedzy nigdy nie poinformowali rady nadzorczej, jak również nie wystąpili o zgodę na zatrudnienie w innej, konkurencyjnej spółce" — czytamy w piśmie PZU AM.

PZU AM idzie dalej. Sugeruje, że w ten sposób członkowie zarządu Dębicy łamią zakaz konkurencji, a za to — zdaniem ich prawnika — grozi im nawet do dwóch lat więzienia.

PZU zwraca też uwagę, że Dębica nie poinformowała raportem bieżącym o decyzji sądu z 14 lipca. Sąd nakazał jej dostarczenie wszystkich umów, faktur dotyczących transakcji z podmiotami z grupy, by mógł zweryfikować sposób ustalania cen transferowych.

"Do dziś zarząd nie wykonał postanowienia sądu, jak również nie powiadomił Komisji Nadzoru Finansowego oraz uczestników rynku o tak istotnej dla działalności sprawie" — czytamy w piśmie PZU.

Jeśli KNF uzna, że zarząd nie wypełnił obowiązków informacyjnych, jego członkom grozi kara do 100 tys. zł.

Zarządowi oponiarskiej spółki grozi kara do 100 tys. zł.
Zarządowi oponiarskiej spółki grozi kara do 100 tys. zł.
None
None