Ubezpieczeniowy gigant będzie miał pracowity koniec roku. Znalazł się na krótkiej liście kupujących w dwóch dużych projektach.

Chodzi o prywatyzację największego chorwackiego ubezpieczyciela Croatia Osiguranje oraz zawiązanie ubezpieczeniowego joint venture z PKO BP. Ten ostatni projekt wiąże się z zakupem udziałów w spółce Nordea Życie, która w ciągu kilku miesięcy stanie się własnością największego polskiego banku.
— Od trzech tygodni badamy Croatia Osiguranje. Do końca tego roku chorwacki rząd chce zakończyć proces sprzedaży. W tym momencie nie mogę powiedzieć, czy taką ofertę złożymy — mówi prezes Andrzej Klesyk.
Konkurentem PZU w wyścigu po największą chorwacką firmę ubezpieczeniową jest Adris, miejscowy koncern tytoniowy. Polska firma oferuje 900,9 EUR za akcję Croatia Osiguranje plus 50 mln EUR dokapitalizowania. Oferta Adrisu opiewa na 790,27 EUR za akcję oraz 130 mln EUR kapitałów.
Proces prywatyzacyjny w Chorwacji toczy się w świetle reflektorów. O wiele ciszej jest w sprawie poszukiwania przez PKO BP partnera ubezpieczeniowego. Największy polski bank kupuje grupę Nordea, do której należy spółka życiowa. Część jej udziałów bankowy gigant sprzeda innej firmie ubezpieczeniowej. Na krótkiej liście zainteresowanych znalazło się m.in. PZU. Andrzej Klesyk potwierdza, że proces poszukiwań chętnego na Nordeę Życie się przeciąga.
— Możliwe, że rozmowy ruszą pod koniec tego miesiąca. Nie dostaliśmy nowego listu procesowego w tej sprawie — mówi prezes Klesyk.
Podkreśla, że PZU jest zainteresowane partnerstwem z PKO BP. Jego rywalem w wyścigu o polisy klientów banku jest francuska AXA. Największy ubezpieczyciel w Polsce zaskoczył inwestorów i analityków wynikami za trzeci kwartał. Są one lepsze od oczekiwań. Analitycy przewidywali, że PZU zamknie kwartał zyskiem wysokości 950 mln zł.
Tymczasem grupa wypracowała blisko 1,1 mld zł zysku netto. Większy zysk to przede wszystkim efekt poprawy rentowności w kluczowych liniach biznesowych. Wynik techniczny w segmencie masowym wynosi po trzech kwartałach 1,2 mld zł (w tym 473 mln zł w komunikacji), co daje wzrost o 46 proc. r/r. Lepszy wynik (336 mln zł) wypracował także segment korporacyjny.
— Dzięki poprawie rentowności, ograniczeniu kosztów oraz szczęściu, bo nie mieliśmy w tym roku żadnych dużych katastrof i szkód korporacyjnych, udało nam się zasypać dziurę, która powstała na skutek gorszych od ubiegłorocznych wyników z działalności lokacyjnej — mówi Andrzej Klesyk.
Po trzech kwartałach tego roku PZU wypracowało w tym obszarze 1,85 mld zł (poprzednio prawie 2,6 mld zł). Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowego, ocenia, że w kolejnych kwartałach PZU trudno będzie powtórzyć takie wyniki, a zarząd od kilku miesięcy prognozuje wzrost szkodowości (jeszcze nie nastąpił). Wyniki pogorszą się także przez spadające ceny polis.
Warta rośnie mimo kryzysu
Nie tylko PZU mogło wczoraj pochwalić się dobrymi wynikami. Zrobiła to także druga siła na rynku: grupa Warta. Po trzech kwartałach jej spółka majątkowa odnotowała nieznacznie większy przypis składki niż rok temu (blisko 2,7 mld zł). W górę poszedł także wynik techniczny oraz zysk netto (212 mln zł) — po odjęciu ubiegłorocznych wpływów z tytułu sprzedaży udziałów w TFI i OFE.
— Przychody ze składek w ubezpieczeniach majątkowych na poziomie wyższym niż ubiegłorocznyto bardzo dobry wynik. Spodziewam się, że ten rynek zanotuje spadek przypisu składki — mówi Jarosław Parkot, prezes Warty.
Słabiej wygląda sytuacja w spółce życiowej, ale należy pamiętać, że rynek jest bardzo słaby ze względu na utratę przychodów z polisolokat. W efekcie przypis Warty Życie spadł po trzech kwartałach do 1,3 mld zł z 1,75 mld zł rok temu. Spadł także zysk netto spółki życiowej do 15 mln zł.