Gigant, szykujący się do giełdowego debiutu, mocno się odchudzi. PZU zwolni 2079 osób z 15,5 tys. zatrudnionych, a kolejne 4576 osób dostanie zmienioną umowę (według pierwotnych założeń dla 2,3 tys. będzie to jedynie formalna zmiana, a dla reszty inny poziom wynagrodzenia, zakres obowiązków lub miejsce pracy). W porównaniu z pierwotnymi założeniami — pracę straci o 240 osób mniej, a o 700 osób mniej dostanie nową umowę do podpisu.
Z naszych informacji wynika, że związkowcy twardo negocjowali warunki odpraw. Stanęło na tym, że oprócz ustawowych odpraw każdy odchodzący z pracy otrzyma dodatkową pensję za każdy rok pracy (maksymalnie 14 pensji o łącznej wartości 65 tys. zł), a pracujący ponad 20 lat — dodatkowo od jednej do czterech pensji.
— Naszą intencją było dostosowanie poziomu i struktury zatrudnienia do potrzeb grupy PZU, ale przy możliwie najmniejszych kosztach społecznych. Oprócz wsparcia finansowego pracownicy otrzymają również ofertę udziału w programie outplacementu — mówi Rafał Stankiewicz, członek zarządu PZU.
Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu
