QE3 nie przyćmi greckiego ryzyka

  • Marek Rogalski
opublikowano: 17-09-2012, 00:00

Rynki

W zeszłym tygodniu inspektorzy tzw. trójki ponownie przyjechali do Aten, aby zebrać ostateczne informacje przed sporządzeniem raportu o postępach w reformach, jakie przeprowadziły w ostatnich miesiącach tamtejsze władze. Wnioski, które mogą znaleźć się w opracowaniu (zostanie przedstawione w całości dopiero 8 października — na posiedzeniu eurogrupy, czyli ministrów finansów państw strefy euro) mogą nie być najlepsze dla premiera Antonisa Samarasa oraz rządzącej koalicji. Wciąż wiele z zalecanych reform pozostaje tylko na papierze, a greccy politycy nie są w stanie przedstawić wiarygodnego programu oszczędności o wartości 11,5 mld EUR. Nieoficjalnie trójka zaakceptowała z tego tylko 6 mld EUR. Dyskusja trwa już od kilku tygodni. To nie stawia Greków w najlepszym świetle, zwłaszcza że tamtejszy premier zabiega o dodatkowy czas na wypełnienie ostrych kryteriów narzuconych przez społeczność międzynarodową.

Trzeba sobie powiedzieć jasno, że europejscy politycy nie mają spójnej wizji jak należy dalej postępować z Grecją. Z informacji, jakie napływały w piątek po spotkaniu Ecofin (ministrów finansów Unii Europejskiej) wynikało, że przeważa opinia, iż Grekom należy się dodatkowy czas. Faktycznie, nikt przy zdrowych zmysłach nie liczy już chyba na to, że uda się wypełnić wyśrubowane kryteria, skoro recesja jest znacznie głębsza niż zakładano. Tyle że wraz z dodatkowym czasem europejscy politycy zapewniają, że żadnego dodatkowego euro Grecji już nie przekażą. W te zapewnienia trudno uwierzyć. Z arytmetyki wynika, że dodatkowy czas dla Aten jest w zasadzie równoznaczny z koniecznością uruchomienia za jakiś czas trzeciego bailoutu na kwotę 20-30 mld EUR, chyba, że Grecy zaczną wyprzedawać majątek, albo międzynarodowi wierzyciele zgodzą się na kolejne „strzyżenie”. Europejski Bank Centralny już zapowiedział, że w tym przypadku chciałby podtrzymać uprzywilejowaną pozycję, która pozwala mu nie brać udziału w tej operacji.

Grecja stoi zatem pod ścianą, bo zaleceń inspektorów trójki (mówi się o masowych zwolnieniach w sektorze publicznym oraz podniesieniu wieku emerytalnego) grecki rząd nie będzie już w stanie wdrożyć. Tym samym to, czy Grecy dostaną w październiku 31 mld EUR pomocy z drugiego pakietu pomocowego będzie decyzją czysto polityczną. Będzie ona wynikać z chłodnych kalkulacji na ile można będzie sobie pozwolić na zainicjowanie procesu wyjścia ze strefy euro (chociaż takowy formalnie nie istnieje). Nie liczmy jednak na to, że inwestorzy są na tyle głusi i ślepi, że tych zagrożeń nie dostrzegają, emocjonując się tylko działaniami ECB i Fedu.

Kalendarium

Wtorek

Niemcy — indeks instytutu ZEW

Eksperci z branży finansowej zwracają uwagę na spowolnienie w Niemczech, słabsze nastroje sprowadziły ZEW do ujemnych wartości. Teraz rynek oczekuje poprawy.

Środa

USA — rynek nieruchomości

Inwestorzy poznają liczbę pozwoleń na budowę nowych domów i sprzedaż domów na rynku wtórnym. Ekonomiści liczą na lepsze dane.

Czwartek

Strefa euro — wstępne wyniki indeksów PMI dla przemysłu

Słabsze wartości indeksów PMI nie raz odbiły się czkawką na giełdach. Wyniki podobne do tych sprzed miesiąca powinny więc zadowolić inwestorów.

Chiny — wstępny wynik indeksu PMI dla przemysłu

Wartości wskaźnika różne od prognoz wywołają reakcje, szczególnie cen miedzi i innych surowców.

Piątek

Strefa euro —spotkanie Monti — Rajoy

Rozmowa Mario Montiego, premiera Włoch, i Mariano Rajoya, szefa hiszpańskiego rządu, będzie koncentrowała się wokół problemów gospodarczych obu państw. Ewentualne niepokojące informacje ostudzą zapał inwestorów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu