Kwartalny wynik netto przekraczający 20 mln zł był do tej pory w Quercusie zarezerwowany tylko dla IV kwartału. Koniunktura w branży jest jednak tak dobra, że aktywa dynamicznie rosną, a wraz z tym przychody i zyski. W II kwartale 2026 r. skonsolidowane przychody giełdowego TFI wzrosły o 35 proc. r/r do 66,4 mln zł, a zysk netto o 73,4 proc. do 22,2 mln zł.
Akcje ciągną, metale szlachetne hamują
Łukasz Jańczak, analityk Erste, prognozował 64,1 mln zł przychodów i 20,3 mln zł zysku netto, a Michał Fidelus z BM Pekao - 62,6 mln zł przychodów i 19,2 mln zł zysku netto.
- Jako grupa pokazaliśmy rekordowe wyniki. To efekt rosnących aktywów pod zarządzaniem, ale też wysokiego success fee, czyli wynagrodzenia za osiągane wyniki - mówi Sebastian Buczek, prezes i założyciel Quercusa.
"Lepszy od oczekiwań zysk netto był pochodną wyższych od oczekiwań przychodów z zarządzania oraz lepszych wyników Xeliona. Opłata za zarządzanie w II kwartale 2026 (+24 proc. r/r, +19 proc. kw/kw) była pochodną nie tylko rosnących aktywów pod zarządzaniem (+26 proc. r/r, +7% proc. kw/kw), ale również uwzględniała 13,5 mln zł wykazanej success fee w efekcie wysokich stóp zwrotu zarządzanych funduszy" - napisał w komentarzu analityk BM Pekao.
Sebastian Buczek podkreśla, że hossa przyniosła bardzo dobre wyniki funduszy akcyjnych.
- Fundusze dłużne też wypadły pozytywnie, za to obligacyjne nieco zawiodły, co wynika z tego, co działo się na ropie. Zgodnie z naszymi przewidywaniami gorsze wyniki pokazały fundusze oparte na metalach szlachetnych, w tym segmencie po prostu pękła bańka - komentuje prezes Quercusa.
Po I półroczu zysk netto Quercusa wynosi 38,2 mln zł (+75 proc. r/r), a przychody 122,7 mln zł (+41,5 proc.).
Michał Fidelus uważa, że po tych wynikach jego obecna całoroczna prognoza (54,3 mln zł) wydaje się zbyt konserwatywna.
Na koniec półrocza aktywa pod zarządzaniem towarzystwa wzrosły do 9,6 mld zł, czyli o 26 proc. r/r, a zależny DI Xelion zanotował wzrost zysku do 7,6 mln zł (+128 proc. r/r).
Tyle świeżego kapitału napłynęło do Quercus TFI w II kwartale. W całym 2025 r. było to 1,66 mld zł.
Na koniec półrocza rezerwa na success fee wyniosła 9,4 mln zł (na koniec marca rezerwa wynosiła zero).
- Branża funduszy inwestycyjnych w Polsce korzysta z gigantycznej nadpłynności w sektorze bankowym (wskaźnik kredyty / depozyty wynosi poniżej 65 proc.) i pozytywnej koniunktury na rynkach finansowych (m.in. nowe rekordy na GPW i nowojorskiej giełdzie). Klienci przesuwają zatem środki z depozytów do funduszy - mówi Agnieszka Strzelczyk, członek zarządu Quercus TFI.
OKI to będzie przełom
Sebastian Buczek deklaruje, że to nie koniec dobrych wieści.
- W trzeci kwartał też weszliśmy z mocnym uderzeniem - twierdzi.
To również jest efekt trwającej hossy na warszawskim parkiecie, gdzie WIG 20 bił ostatnio historyczne rekordy.
- Pieniądze nadal płyną do naszych funduszy szerokim strumieniem - mówi.
W czerwcu napływ środków netto wyniósł blisko 200 mln zł i w lipcu też zbliżył się do tego poziomu. A to w skali Quercusa określa się jako świetny wynik (normalnie 100 mln zł to już bardzo dobry rezultat).
W spółce duże nadzieje wiązane są z programem osobistych kont inwestycyjnych (OKI), które pozwolą oszczędzać unikając tzw. podatku Belki.
- Wejście OKI to będzie przełom na naszym rynku. To nie jest pytanie o sukces, tylko jaka będzie skala tego sukcesu. Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni, że prezydent podpisał ustawę, bo obawialiśmy się weta - wyjaśnia Sebastian Buczek.
Nie chce mówić o konkretnych kwotach, jakie może wygenerować ten program, ale apetyty są duże.
- Na kontach bankowych cały czas "leżakuje" bilion złotych należący do Polaków. To nie daje ochrony kapitału ani odsetek. OKI powinny się przyczynić do transferu tych środków na rynki kapitałowe, stając się katalizatorem ich rozwoju. Będziemy Polaków do tego zachęcać. Nawet bezpieczne fundusze powinny przynieść 5-procentową stopę zwrotu - uważa szef Quercusa.
Grupa ruszyła z pilnymi przygotowaniami do obsłużenia OKI. Pojawią się nowe produkty skrojone właśnie pod ten program, który ma ruszyć w styczniu, więc zostało mało czasu.
Cztery pomysły na akwizycję
Sebastian Buczek od pewnego czasu zapowiada, że grupa jest zainteresowana akwizycjami. Pod koniec kwietnia spółka rozpoczęła negocjacje w sprawie nabycia pakietu 49-100 proc. akcji zakładu ubezpieczeń specjalizującego się w ubezpieczeniach na życie związanych z funduszami inwestycyjnymi.
- To nadal jest wczesny etap - mówi teraz prezes.
Dodaje, że zarząd pracuje obecnie nad czterema projektami dotyczącymi przejęć.
- Negocjacje są na różnym poziomie zaawansowania, ale we wszystkich przypadkach jest jeszcze za wcześnie, żeby ujawniać szczegóły. Na razie skupiamy się na rozwoju organicznym - podsumowuje szef Quercusa.
