Quercus znów kusi Multistrategią

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 06-04-2016, 22:00

Do końca kwietnia potrwa emisja certyfikatów funduszu, który dzięki inwestycji „bez granic” ma zarabiać 10 proc. rocznie.

Po siedmiu latach hossy o zarobek łatwo nie jest, bo giełdy rozgrzane są do czerwoności, a na rynku długu rentowności są na rekordowo niskich poziomach — jak mantra powtarzają eksperci z TFI, tłumacząc równocześnie, że najwyższy czas poszukać nowych strategii. Sebastian Buczek, szef Quercusa, przekonuje, że tę nową strategię już znalazł, a teraz kusi nią zamożnych Polaków. Do 29 kwietnia potrwa emisja certyfikatów Quercus Multistrategy FIZ, który ma inwestować m.in. w akcje, obligacje oraz surowce i zyskiwać na tym 10 proc. w skali roku. Nie jest to zupełna nowalijka, bo produkt powstał w grudniu i zdążył od tego czasu przeprowadzić już dwie subskrypcje, w których pozyskał od klientów Banku Handlowego ponad 80 mln zł. Kwietniowa oferta również skierowana jest wyłącznie do klientów tej instytucji. Minimalna wpłata to 10 tys. zł. — Polityka inwestycyjna zakłada wyszukiwanie aktywówniedowartościowanych i przewartościowanych, przy zastosowaniu strategii long/ short. Pozycje krótkie zajmujemy za pomocą kontraktów terminowych lub opcji na indeksy akcji, na metale, surowce i instrumenty dłużne — dodaje Sebastian Buczek.

Obecnie w portfelu funduszu są obligacje korporacyjne, krótkoterminowe depozyty, a akcje z uwzględnieniem instrumentów pochodnych stanowią niespełna 12 proc. aktywów. Taka strategia przyniosła od grudnia prawie 3 proc. zysku. WIG w tym czasie zyskał 2,3 proc. Gdyby fundusz załapał się na odbicie cen ropy, jego zyski mogłyby być jeszcze lepsze. — Udało nam się dobrze wyselekcjonować spółki, głównie średniej wielkości, jak np. Uniwheels czy Altus, postawiliśmy też na rentowne papiery korporacyjne. Nie udało się natomiast wykorzystać fali wzrostowej na surowcach — przyznaje Sebastian Buczek. Wysyp portfeli zbudowanych z wielu klas aktywów to pokłosie zmiennej koniunktury. Powiernicy przekonują, że inwestycja „bez granic” nawet podczas kapryśnej koniunktury przyniesie zarobek, bo dzięki połączeniu elastycznej alokacji w różne klasy aktywów z selekcją najbardziej perspektywicznych rynków powstają dwa silniki napędzające zyski. Jeśli jeden zawiedzie, drugi powinien zapewnić utrzymanie właściwego kursu. A że na rynkach miało bujać, to i funduszy o takiej strategii przybywało jak grzybów po deszczu. Tego rodzaju produkty oferują już Pionner, Union, Agio Funds, PKO, BPH, Skarbiec, a także Franklin Templeton. Osiągnięcia mają jednak różne. Strategia Pioneera przyniosła przez rok 9 proc. straty, a o 1,5 proc. zanurkował Skarbiec MultiAsset FIZ. W tym czasie BPH FIZ Multi Inwestycja zyskał 2 proc. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu