Rabat Pomorze jest jedną z pierwszych firm, które zdecydowały się podjąć walkę konkurencyjną z zachodnimi sieciami super- i hipermarketów. O efektach świadczyć może zajęcie pierwszego miejsca w województwie pomorskim, w rankingu Gazele Biznesu 2002.
Napływ zachodnich wielkopowierzchniowych sieci handlowych wzbudził wiele, trwających do dziś, protestów ze strony polskich kupców. Świadomość rosnącego zagrożenia działała w dwojaki sposób — jednych zniechęciła, innych zaś zmotywowała do wzmożonej walki o miejsce na rodzimym rynku. Do drugiej grupy należą handlowcy z Pomorza, którzy w celu zwiększenia swojej konkurencyjności zrzeszyli się, tworząc w czerwcu 1996 r. Sieć 34. Ich zamierzeniem było wypracowanie realnej alternatywy w handlu detalicznym dla super- i hipermarketów.
Na początku 1997 r. do życia powołana została spółka akcyjna Rabat Pomorze, której zadaniem była obsługa sieci, prowadzenie działań promocyjno-reklamowych, w tym budowanie świadomości marki, oraz wdrażanie nowoczesnych metod w handlu i reklamie. Kolejnym krokiem było stworzenie w sierpniu 1999 r. centrum dystrybucyjnego towarów ogólnospożywczych. W ciągu pół roku osiągnęło ono trzecie miejsce pod względem wielkości obrotów w województwie. Na koniec tego roku firma planuje oddanie do użytku drugiego centrum logistycznego o powierzchni 5 tys. mkw. Koszt tej inwestycji szacowany jest na 5 mln zł. Pozwoli to podwoić dotychczasową powierzchnię magazynową, zapewniając bazę do dalszego rozwoju sieci.
Z inicjatywy przedsiębiorców zrzeszonych w Sieci 34 powstało Forum Stowarzyszeń Kupieckich i Rzemieślniczych, budujące platformę współpracy z instytucjami rządowymi i samorządowymi.
— Efektem tych działań było powołanie doraźnej komisji rady miasta ds. handlu, rzemiosła i usług, do której należało budowanie polityki w sferze rozwoju handlu i usług. Komisja miała również uprawnienia do wydawania opinii w sprawach lokalizacji super- i hipermarketów na terenie Gdańska, opiniowania pozwoleń na budowę wielkopowierzchniowych placówek handlowych oraz ustalania czynszów za wynajem pomieszczeń, w których zlokalizowane są sklepy, placówki gastronomiczne i usługowe. Jej dalsza działalność uzależniona jest od decyzji nowego zarządu miasta — mówi Marek Theus, prezes firmy Rabat Pomorze.
Sieć 34 może być dowodem na to, że polscy przedsiębiorcy nie są skazani na przegraną w konkurencji z zachodnimi marketami. Sukcesów Rabatu Pomorze, a także innych jemu podobnych firm, zdają się nie zauważać jedynie władze państwowe i samorządowe.
— Nasza działalność dowodzi, iż w pełni polska sieć handlowa może stać się sprawną i perspektywiczną strukturą gospodarczą. Jesteśmy poważnym, aczkolwiek nie dostrzeganym przez władze samorządowe ogniwem lokalnego systemu gospodarczego. Wszystkie działania podejmujemy w niekorzystnej sytuacji ekonomicznej. Ekspansja supermarketów, brak ulg i preferencji podatkowych ze strony władz państwowych i samorządowych, ostra polityka fiskalna i zawiły system prawa — nie są naszymi sprzymierzeńcami — podsumowuje Marek Theus.