Mija druga rocznica wprowadzenia w Polsce elektronicznego systemu opłat od samochodów ciężarowych. Koszty budowy viaTOLL zwróciły się jesienią 2012 r., a przychody są zgodne z prognozami. Urzędnicy powinni jednak zrobić rachunek sumienia. Zapowiadane przez resort transportu zmiany w prawie albo są niezrealizowane, albo rząd się z nich wycofał.
Tak jest na przykład z kuriozalną regulacją, na mocy której auta osobowe z przyczepami płacą e-myto, jeśli ich masa przekracza 3,5 tony. Nie wiadomo również, kiedy uporządkowane zostaną kary dla kierowców. Obecne są najwyższe w Europie i naliczane rażąco niesprawiedliwie i nielogicznie, w procedurze dzikiej, ale szybkiej.
Za sprawne działanie elektronicznego systemu odpowiada operator. Jednak ramy prawne jego działania i przygotowanie terminowego rozszerzenia o kolejne odcinki dróg leżą po stronie administracji. Dlatego resort oraz GDDKiA powinny zrobić wszystko, by nie zaprzepaścić jednego z nielicznych swoich sukcesów.