Raczko: ściągalność podatków nie poprawi się w przyszłym roku

opublikowano: 2003-11-19 14:35

PAP: Nie ma możliwości zwiększenia dochodów w przyszłorocznym budżecie dzięki poprawie ściągalności podatków - poinformował w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Finansów Publicznych minister finansów Andrzej Raczko.

Tymczasem część posłów Komisji zapowiada zwiększenie niektórych dochodów podatkowych.

"Przyjęliśmy, że efekt poprawy ściągalności wyniesie około 2 mld zł. Te prognozy były sporządzone na podstawie oszacowania skutków przekształceń w administracji skarbowej. Myślenie, że uda się osiągnąć lepszy efekt ściągalności i poprawić to, co założyliśmy, jest praktycznie niemożliwe do zrealizowania" - powiedział posłom w środę minister finansów.

Zgodnie z projektem ustawy budżetowej na 2004 rok, wpływy z podatków dochodowych mają wynieść ponad 31,8 mld zł. Podatki pośrednie mają dać około 103,2 mld zł.

Zdaniem Raczki, wpływy podatkowe są prognozowane przy założeniu, że zrealizowany zostanie optymistyczny scenariusz rozwoju gospodarczego z 5-proc. wzrostem PKB łącznie. Minister finansów podkreślił jednak, że dużym czynnikiem ryzyka przy realizacji tych prognoz będzie przystąpienie Polski do UE.

"Poziom ryzyka w oszacowaniu dochodów jest o wiele wyższy niż w poprzednich ustawach budżetowych" - zaznaczył.

Posłowie w trakcie debaty zwracali uwagę, że niektóre szacunki wpływów z podatków, np. z VAT, są zbyt optymistyczne. Zgodnie z projektem budżetu, podatek od towarów i usług ma przynieść w przyszłym roku o 12,4 proc. więcej środków niż w 2003 roku.

Z drugiej strony posłowie zwracali uwagę na zbyt ostrożne prognozy dotyczące wielkości wpływów z akcyzy. Projekt budżetu zakłada, że dochody z akcyzy wyniosą w 2004 34,6 mld zł. To o 1,8 proc. więcej niż w tym roku.

Przewodniczący komisji Mieczyław Czerniawski (SLD) zapowiedział już złożenie poprawki zakładającej zwiększenie wpływów z akcyzy o około 100 mln zł. Miałoby to być efektem m.in. lepszej ściągalności tego podatku i walki z szarą strefą.