Rada Przedsiębiorczości nt. przyjęcia euro

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-11-07 14:37

Polscy przedsiębiorcy są zaniepokojeni wypowiedzią premiera Kazimierza Marcinkiewicza na temat odsunięcia w czasie wejścia Polski do strefy euro - poinformowali w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie przedstawiciele Rady Przedsiębiorczości.

Polscy przedsiębiorcy są zaniepokojeni wypowiedzią premiera Kazimierza Marcinkiewicza na temat odsunięcia w czasie wejścia Polski do strefy euro - poinformowali w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie przedstawiciele Rady Przedsiębiorczości.

    Marcinkiewicz powiedział w piątek, że nie widzi powodów, by Polska weszła do strefy euro za tej kadencji parlamentu.

    "Jesteśmy za tym, by Polska weszła do sterfy euro jak najszybciej. Rząd powinien się powstrzymać od komentarzy, że nie obchodzi go wejście do strefy euro. Przecież na tym się dziś koncentruje krytyka Zachodu" - powiedział szef Business Center Club Marek Goliszewski.

    Podobnego zdania jest Jeremi Mordasewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. "Dla nas, przedsiębiorców, wejście do strefy euro to przede wszystkim  możliwość pozbycia się ryzyka kursowego; tymczasem, gdy większość poważnych firm działa na rynku europejskim, to ryzyko jest niesłychanie uciążliwe. Druga korzyść to obniżka stóp procentowych. Dlatego odkładanie wejścia do strefy euro stawia polskich przedsiębiorców w porównaniu do przedsiębiorców nowych państw UE w bardzo trudnej sytuacji" - powiedział.

    Mordasewicz uważa, że zapowiedzi o ewentualnym referendum w sprawie wejścia do strefy euro sa niepokojące. "Przecież wchodząc do UE, jednocześnie zobowiązaliśmy się do przyjęcia euro" - zaznaczył. 

    Jego zdaniem, odkładanie wejścia do strefy euro to "wybieg". Bez względu na to, czy wejdziemy do strefy euro, czy nie - jak wyjaśnił - to i tak powinniśmy zachowywać dyscyplinę finansów publicznych. Tymczasem - jak podkreślił - "politycy odsunięcie wejścia do strefy euro odczuwają jako +pozbycie się kagańca+, który jest na nich nałożony, co oznacza, że nie chcą realizować dyscypliny w zakresie finansów publicznych".

  Stosunek rządu i części polityków PiS do przyjęcia euro przez Polskę to zwycięstwo "miejmy nadzieję krótkotrwałe ideologii nad rozsądkiem gospodarczym" - uważa Hubert Janiszewski z Polskiej Rady Biznesu.

    Janiszewski zwrócił uwagę, że Polska otrzymała już ostrzeżenie ze strony Unii w związku z tym, że weszliśmy w  tzw. sferę nadmiernego deficytu. "Dlatego dziwi mnie wypowiedź minister Teresy Lubińskiej, która zaproponowała  zwiększenie deficytu", zawartego w programie rządu. 

    Jego zdaniem, wejście w sferę nadmiernego deficytu oznacza, że od przyszłego roku deficyt budżetowy należy obliczać o pół punkta procentowego mniej w stosunku do PKB; "to zaś oznacza, że deficyt miałby wynieść poniżej 30 mld zł, a w 2007 r. zejście poniżej 27 mld zł" - powiedział.

    W opinii Janiszewskiego, premier Marcinkiewicz po zaprzysiężeniu powinien złożyć pilną wizytę w Brukseli, potem w Berlinie i Waszyngtonie.