Radni Warszawy omówią sposób finansowania metra
Nowy projekt finansowania budowy metra omawiany będzie podczas lipcowego posiedzenia Rady Warszawy. Inwestycja warta ponad 8,3 mld zł może być zrealizowana przez inwestorów zewnętrznych. Zdaniem Marka Borowskiego, wicemarszałka Sejmu, takie inwestycje jak budowa metra, mimo lokalnego charakteru, powinny być wspierane przez kasę państwową.
Nowy projekt budowy stołecznego metra, przedstawiony niedawno przez władze Warszawy, będzie omawiany 9 lipca podczas posiedzenia radny miasta. Propozycja zarządu miasta zakłada możliwość dokończenia pierwszej linii metra i wykonanie drugiej przez prywatnych inwestorów. Zgodnie z planami, przedsięwzięcie powinno kosztować nieco ponad 8,3 mld zł i w całości miałoby być finansowane przez firmę lub konsorcjum, które wygra przetarg na realizację zadania.
Z kasy państwa
Jeśli budowa metra będzie realizowana zgodnie z planami Biura Zarządu Miasta, to Warszawa przez 25 -30 lat będzie spłacać podziemną kolejkę. Średnią roczną ratę obliczono na blisko 400 mln zł.
— Byłyby to środki z kasy miasta, Gminy Centrum i dotacja z budżetu centralnego. Państwo dotowałoby miasto co roku na kwotę 120- -140 mln zł — twierdzi Jacek Zdrojewski, wiceprezydent Warszawy.
Tego rzędu kwotę stolica otrzymała również w tym roku, jednak pieniądze te pozwalają na sfinansowanie miesiąca prac przy budowie metra wykonywanych z zastosowaniem nowoczesnych technologii.
— Przedsięwzięcie takie, jak budowa metra, powinno znaleźć się w budżecie centralnym bez względu na to, kto go planuje. Tym bardziej że proponowana przez władze Warszawy kwota nie jest wygórowana i nie obciąża kasy państwowej w znaczący sposób — powiedział Marek Borowski podczas wczorajszego spotkania zarządu Społecznego Komitetu Budowy Metra.
Lepiej pożyczyć
Władze Warszawy tworząc projekt szybszej budowy metra — nitka wschód-zachód z Bemowa na Targówek i Gocław byłaby gotowa w 2010 roku — wyszły z założenia, że lepiej wejść w spłatę długoterminowego kredytu, niż budować podziemną kolej przez kilkadziesiąt lat. Również Marek Borowski jest zdania, że środki na takie przedsięwzięcia państwo może pożyczać, jeśli samo nie może ich zapewnić.
— Istnieje kilka możliwości dofinansowania takich projektów. Można zaciągnąć pożyczkę w Banku Światowym lub skorzystać z kredytów oferowanych przez Unię Europejską. Dotyczy to nie tylko inwestycji w metro, ale też finansowania budowy dróg czy mostów — dodaje Marek Borowski.
Projekt przyspieszenia budowy podziemnej kolejki w stolicy zyskuje coraz większe poparcie. W sprawę włączył się aktywnie Społeczny Komitet Budowy Metra, który w realizacji tej inwestycji widzi szansę na szybszy rozwój miasta.