Na stołecznym Targówku utworzona zostanie podstrefa Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (ŁSSE) - zdecydowali w czwartek warszawscy radni. Miałaby tam powstać fabryka firmy Procter & Gamble.
Jak poinformowała PAP rzecznik prasowy Procter & Gamble Małgorzata Mejer, "polski oddział firmy rozważa taką inwestycję na Targówku, a utworzenie w tym miejscu podstrefy może pomóc inwestycji". Według niej, "wartość inwestycji to minimum 40 mln euro, a w fabryce znalazłoby zatrudnienie minimum 200 osób".
Obszar, na którym miałaby powstać fabryka, to blisko 25 hektarowa działka przy ul. Zabranieckiej.
Jak powiedział PAP szef ŁSSE Piotr Oleś, firma Procter & Gamble jest partnerem łódzkiej strefy i ma na terenie ŁSSE fabrykę. Dodał, że ŁSSE z utworzenia podstrefy w Warszawie będzie miało dodatkowe zyski, ponieważ jako zarządca strefy pobiera opłaty administracyjne, które inwestuje w infrastrukturę strefy.
Dodał, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej nie można tworzyć nowych stref ekonomicznych, a jedynie podstrefy już istniejących.
Burmistrz Targówka Romuald Gronkiewicz powiedział PAP, że "korzyści z przyciągnięcia takiego inwestora jak Procter & Gamble to nowe miejsca pracy, podatki od nieruchomości oraz zaktywizowanie zdegradowanego terenu Targówka Przemysłowego".
Przypomniał, że na Targówku już od 1994 r. istnieje zakład produkcyjny oraz centrum dystrybucyjne Procter & Gamble, gdzie zatrudnionych jest ok. 1 tys. pracowników.
Jak poinformowała PAP Justyna Skalska z sekretariatu zarządu dzielnicy Targówek, powołując się na informacje Polskiej Agencji Inwestycji Zagranicznych, wpływy do budżetu państwa z działalności planowanej fabryki Procter & Gamble, po uwzględnieniu zwrotu nakładów kosztów inwestycji, wyniosłyby w ciągu 10 lat 428 mln zł, z czego 160 mln wpłynęłoby do budżetu Warszawy.
Podczas sesji Rady swoje wątpliwości co do utworzenia podstrefy zgłosił radny PO Paweł Czekalski. "W Warszawie bezrobocie wynosi ok. 5,7 proc. więc nie jest to obszar, na którym powinna powstać taka strefa. Są inne narzędzia, aby przyciągnąć inwestora, np. Rada Warszawy może zwolnić inwestora z pewnych opłat" - podkreślił.
Zdaniem Czekalskiego, utworzenie strefy może zaszkodzić wizerunkowi stolicy. "Warszawa będzie postrzegana jako bardzo biedne miasto z wysokim bezrobociem, ponieważ na takich właśnie terenach tworzy się specjalne strefy ekonomiczne" - zaznaczył.
ŁSSE została utworzona w 1997 roku na 20 lat. Obejmuje obszar o powierzchni 343,5 ha. Ma charakter rozproszony - składa się z 13 podstref: w Łodzi, Ksawerowie, Zgierzu, Ozorkowie, Tomaszowie Mazowieckim, Kutnie, Rawie Mazowieckiej, Łęczycy, Radomsku, Sieradzu, Piotrkowie Trybunalskim i Sławnie.
Ogółem zezwolenia na działalność w łódzkiej SSE od początku jej istnienia otrzymało ponad 80 firm. Łączna wartość ich nakładów inwestycyjnych wynosi prawie 4 mld zł, mają też utworzyć ok. 10 tys. miejsc pracy.