Radoskór nie złapał Salamandra

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 1999-08-13 00:00

Radoskór nie złapał Salamandra

Do tej pory nie ruszyła radomska spółka Sal-But, którą ARP utworzyła na miejscu upadłego Radoskóru. Firma ta miała produkować cholewki dla niemieckiego Salamandra — wszystko jednak wskazuje, że plany te spalą na panewce.

26 maja Agencja Rozwoju Przemysłu utworzyła firmę obuwniczą Sal-But. Spółka miała dzierżawić maszyny od upadłego Radoskóru i szyć dla Salamandra około 6-7 tys. par cholewek tygodniowo. Radomska firma chciała docelowo zatrudnić 200 pracowników.

Gordyjski węzeł

ARP liczyła, że niemiecka firma podpisze z Sal-Butem krótkoterminową umowę, która w przyszłości zaowocuje wieloletnim kontraktem.

Dotychczas nie podpisano jednak w tej sprawie żadnego dokumentu. Sal-But miał ruszyć z produkcją w drugiej połowie czerwca — ale tak się nie stało.

Trudno jest ustalić powody opóźnienia. Wcześniej pisaliśmy, że niemiecki partner i radomska firma renegocjowały pierwotną wersję kontraktu, ponieważ Salamander domagał się, by Radoskór albo ARP kupiły dla Sal-Butu nową maszynę wartą blisko 4 mln zł. Na takie rozwiązanie nie zgadzała się strona polska.

My was nie znamy

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pertraktacje zakończyły się fiaskiem.

Elwira Sawerschek, rzecznik prasowy Salamandra twierdzi nawet, że niemiecka firma w ogóle nie zna spółki o nazwie Radoskór — mimo że polskie przedsiębiorstwo blisko rok dostarczało Niemcom cholewki.

Edyta Jastrzębska z departamentu inwestycji kapitałowych w ARP potwierdza jedynie, że dotychczas nie wypracowano porozumienia z Salamandrem. Dodaje ponadto, że agencja szuka także innych partnerów dla Sal--Butu.

— Na razie zbyt wcześnie jest, by wymieniać nazwy konkretnych koncernów, z którymi mogłaby współpracować radomska firma — uważa Edyta Jastrzębska.

Prawdopodobnie taką możliwość rozważa firma Bata Poland. Otrzymała ona jednak także ofertę współpracy od zakładu z Chełmka. Na razie nie wiadomo, którą propozycję wybierze kanadyjski partner.